Jack Draper wciąż nie wrócił na kort po kontuzji odniesionej podczas US Open i wszystko wskazuje na to, że jego przerwa potrwa dłużej, niż pierwotnie zakładano. Brytyjski tenisista potwierdził, że nie rozpocznie nowego sezonu w Australii, rezygnując zarówno z występów reprezentacyjnych, jak i z udziału w pierwszym wielkoszlemowym turnieju roku. To poważny cios dla jednego z najbardziej utalentowanych zawodników młodego pokolenia w męskim tourze.
Kontuzja z US Open i przedwczesny koniec sezonu
Ostatni mecz w głównym cyklu ATP Jack Draper rozegrał pod koniec sierpnia 2025 roku. Podczas wielkoszlemowego US Open Brytyjczyk zdołał awansować do drugiej rundy, jednak problemy zdrowotne uniemożliwiły mu kontynuowanie rywalizacji. Już wtedy było jasne, że uraz nie jest błahy, a decyzja o przedwczesnym zakończeniu sezonu miała zapobiec jego pogłębieniu.
Od tamtej pory Draper nie pojawił się w żadnych oficjalnych rozgrywkach, skupiając się wyłącznie na leczeniu i rehabilitacji.
Nieudany plan powrotu i decyzja o przerwie
Jeszcze niedawno wydawało się, że 24-latek wróci do gry pod koniec grudnia, przy okazji jednego z turniejów pokazowych. Plany te zostały jednak gwałtownie zmienione. Tuż przed planowanym startem Draper opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym poinformował kibiców, że jego stan zdrowia nadal nie pozwala na bezpieczny powrót na kort.
Brytyjczyk wyjaśnił, że od dłuższego czasu zmaga się z urazem lewej ręki. Choć rehabilitacja jest na zaawansowanym etapie, granie meczów do trzech wygranych setów uznał za zbyt duże ryzyko. W jego ocenie kluczowe jest pełne wyleczenie kontuzji, nawet kosztem opuszczenia najważniejszych turniejów na początku sezonu.
Brak Drapera w United Cup
Jedną z pierwszych konsekwencji tej decyzji jest absencja Drapera w United Cup. To właśnie tam Brytyjczyk miał być jednym z liderów swojej reprezentacji. Jego nieobecność zmienia układ sił w turnieju, w którym wystąpi m.in. reprezentacja Polski z Igą Świątek i Hubertem Hurkaczem w składzie.
Dla samego Drapera była to szansa na spokojne wejście w sezon i złapanie rytmu meczowego bez presji rankingowej. Zamiast tego Brytyjczyk zdecydował się postawić zdrowie ponad krótkoterminowe cele sportowe.
Australian Open bez Brytyjczyka
Najważniejszą i najbardziej bolesną informacją dla kibiców jest jednak fakt, że Draper nie wystąpi w Australian Open. To duże rozczarowanie, zwłaszcza że rok wcześniej Brytyjczyk osiągnął tam czwartą rundę, potwierdzając swój potencjał na kortach twardych w Melbourne.
Opuszczenie Australian Open oznacza nie tylko stratę punktów rankingowych, ale również zahamowanie sportowego rozpędu, który Draper budował w poprzednich miesiącach. Dla zawodnika walczącego o stabilne miejsce w czołowej dwudziestce świata taki przestój może mieć istotne konsekwencje.
Ostrożność zamiast ryzyka
Decyzja Drapera wpisuje się jednak w coraz częściej spotykane podejście młodych tenisistów, którzy wolą poświęcić kilka turniejów niż ryzykować przewlekłe problemy zdrowotne. Uraz ręki w tenisie jest szczególnie groźny – niewyleczony do końca może ciągnąć się miesiącami i znacząco wpłynąć na jakość gry. W obozie Brytyjczyka panuje przekonanie, że dopiero stuprocentowa sprawność pozwoli mu wrócić na kort na poziomie, którego od siebie oczekuje.
Kiedy powrót na kort?
Na razie Draper nie podał konkretnej daty powrotu do rywalizacji. Wszystko zależy od postępów rehabilitacji i reakcji organizmu na zwiększanie obciążeń treningowych. Najbliższe tygodnie mają być kluczowe w kontekście dalszego planowania sezonu.
Jedno jest pewne: początek 2026 roku w męskim tenisie odbędzie się bez jednego z najbardziej obiecujących Brytyjczyków. Kibice liczą jednak, że ostrożność, na którą teraz się zdecydował, zaprocentuje w dalszej części sezonu – już bez bólu i ograniczeń.