Arka Gdynia spadła z Ekstraklasy, ale nie zamierza od razu rezygnować z piłkarzy, którzy mogą pomóc jej w szybkim powrocie. Klub prowadzi rozmowy z Sebastianem Kerkiem i Vladislavsem Gutkovskisem, choć po degradacji warunki współpracy muszą zostać dopasowane do nowych realiów. W Gdyni jest ostrożny optymizm, ale decyzje wciąż nie zapadły.
Arka Gdynia chce zatrzymać Kerka i Gutkovskisa
Arka zakończyła sezon na przedostatnim miejscu w Ekstraklasie i po roku wraca do I ligi. Spadek oznacza nie tylko zmianę poziomu rozgrywkowego, lecz także konieczność przebudowy kadry oraz budżetu. Mimo tego klub chce zatrzymać dwóch ważnych ofensywnych zawodników.
Chodzi o Sebastiana Kerka i Vladislavsa Gutkovskisa. Prezes Wojciech Pertkiewicz przyznał, że rozmowy z oboma piłkarzami trwają. Zaznaczył jednak, że Arka nie będzie prowadzić negocjacji za wszelką cenę. Zawodnicy znają możliwości klubu i wiedzą, że po spadku sytuacja finansowa oraz sportowa wygląda inaczej.
Wybór trenera może mieć znaczenie
W Gdyni równolegle trwa poszukiwanie nowego szkoleniowca. Dariusz Banasik nie będzie prowadził drużyny w kolejnym sezonie, a wśród kandydatów do przejęcia zespołu znajduje się między innymi Dawid Szulczek. Wybór trenera może wpłynąć także na decyzje piłkarzy.
Pertkiewicz przyznał, że w przypadku Kerka osoba nowego szkoleniowca może być szczególnie istotna. To zrozumiałe, bo zawodnik będzie chciał wiedzieć, jaką rolę może otrzymać w drużynie walczącej o powrót do Ekstraklasy. Arka chce mieć jasny plan sportowy, zanim zamknie najważniejsze rozmowy kadrowe.
Sebastian Kerk dał liczby po transferze z Widzewa
Kerk trafił do Arki latem z Widzewa Łódź i szybko stał się jednym z bardziej produktywnych zawodników ofensywnych. W zakończonym sezonie rozegrał 35 meczów, zdobył cztery bramki i zanotował siedem asyst.
Takie liczby pokazują, że mógłby być dużym wzmocnieniem na poziomie I ligi. Dla Arki zatrzymanie Kerka oznaczałoby zachowanie kreatywności i doświadczenia w ofensywie, czyli elementów bardzo potrzebnych w walce o szybki awans.
Gutkovskis też może zostać w Gdyni
Gutkovskis dołączył do Arki zimą i w 16 występach strzelił cztery gole oraz dołożył jedną asystę. Łotewski napastnik nie miał pełnego sezonu, by pokazać swoje możliwości, ale i tak zdążył zaznaczyć obecność w ataku.
Jeśli Arka zdoła go zatrzymać, będzie miała w kadrze zawodnika gotowego do fizycznej walki z obrońcami i gry na wysokiej intensywności. W I lidze taki profil może być bardzo przydatny, szczególnie w meczach, w których trzeba będzie przełamywać głęboko ustawionych rywali.
Arka buduje plan po spadku
Najbliższe tygodnie pokażą, jak będzie wyglądał projekt Arki po degradacji. Klub musi wybrać trenera, ustalić budżet i zdecydować, których zawodników zatrzymać. Rozmowy z Kerkiem i Gutkovskisem pokazują, że w Gdyni nie chcą zaczynać wszystkiego od zera.
Spadek zmienił warunki, ale nie musi oznaczać całkowitej wyprzedaży. Jeżeli Arce uda się zatrzymać przynajmniej jednego z tych piłkarzy, nowy szkoleniowiec dostanie ważny punkt wyjścia do budowania drużyny zdolnej do walki o powrót do Ekstraklasy.