Aryna Sabalenka nadal musi czekać na pierwszy tytuł wywalczony na trawie. Liderka rankingu WTA przegrała w półfinale turnieju WTA 500 w Berlinie z Jessicą Pegulą, choć po długiej przerwie spowodowanej deszczem zdołała doprowadzić do trzeciego seta. Decydująca partia okazała się jednak dla Białorusinki kompletną katastrofą.
Jessica Pegula zatrzymała Arynę Sabalenkę w Berlinie
Sobotni półfinał Berlin Tennis Open był pierwszym pojedynkiem Sabalenki i Peguli rozegranym na nawierzchni trawiastej. Wcześniej tenisistki mierzyły się ze sobą 12 razy, ale dopiero w stolicy Niemiec trafiły na siebie w warunkach typowych dla tej części sezonu.
Stawką był awans do finału turnieju rangi WTA 500. Po spotkaniu przerywanym przez deszcz Pegula wygrała 6:4, 6:7(4), 6:0 i poprawiła swój bilans w meczach z liderką rankingu WTA. Amerykanka ma teraz cztery zwycięstwa w trzynastu starciach z Sabalenką.
Pierwszy set pod kontrolą Peguli
Początek meczu był wyrównany, a obie zawodniczki musiały mocno pracować przy własnym podaniu. Pegula jako pierwsza znalazła się pod presją, ale wyszła z trudnej sytuacji i szybko zaczęła coraz lepiej czytać grę rywalki.
Przełom nastąpił w trzecim gemie. Sabalenka popełniła podwójny błąd serwisowy i straciła podanie, a Pegula dostała przewagę, której nie oddała do końca seta. Białorusinka miała problemy również w kolejnych gemach serwisowych, w tym w siódmym, gdy wyszła ze stanu 0-40. Na returnie nie potrafiła jednak znaleźć sposobu na regularną i spokojną grę Amerykanki.
Pegula świetnie wykorzystywała specyfikę trawy. Grała nisko, szybko i nie pozwalała Sabalence narzucić rytmu. W dziesiątym gemie wykorzystała pierwszą piłkę setową i wygrała partię 6:4.
Deszcz przerwał walkę w tie-breaku
Po przegranym secie Sabalenka wróciła na kort z lepszą energią. Szybko przełamała Pegulę, a potem potwierdziła przewagę własnym serwisem. Przy prowadzeniu 3:0 wydawało się, że Białorusinka przejęła kontrolę nad meczem.
Końcówka drugiej partii przyniosła jednak duże nerwy. Sabalenka miała dwie piłki setowe już w ósmym gemie, ale nie wykorzystała szans. Chwilę później, gdy serwowała po seta, straciła podanie. Pegula doprowadziła do remisu 5:5 i o wszystkim musiał zdecydować tie-break.
W nim Amerykanka zaczęła lepiej, ale przy prowadzeniu 3-1 rywalizację przerwały opady deszczu. Przerwa trwała ponad dwie godziny. Po powrocie na kort Sabalenka odwróciła sytuację, zagrała odważniej na returnie i wykorzystała trzecią piłkę setową, wygrywając tie-breaka 7-4.
Trzeci set bez historii
Decydująca partia była jednostronna. Sabalenka straciła rytm, a jej serwis przestał dawać przewagę. Pegula natomiast grała konsekwentnie, świetnie returnowała i wykorzystywała rosnącą frustrację przeciwniczki.
Amerykanka przełamała już w drugim gemie, a potem dołożyła kolejne przełamanie na 4:0. Sabalenka nie była w stanie zatrzymać rozpędzonej rywalki i nie zdobyła nawet honorowego gema. Przy trzeciej piłce meczowej zepsuła forhend, po czym szybko opuściła kort.
Pegula zagra o tytuł WTA 500
Mecz trwał dwie godziny i 13 minut. Pegula zakończyła spotkanie z 33 uderzeniami wygrywającymi i 25 błędami. Wypracowała aż 16 break pointów, z których wykorzystała pięć.
Sabalenka miała 37 winnerów, ale popełniła 41 niewymuszonych błędów. Przez całe spotkanie zdobyła tylko jedno przełamanie i wygrała o 20 punktów mniej od rywalki.
Wynik półfinału:
Jessica Pegula (USA, 3) – Aryna Sabalenka (1) 6:4, 6:7(4), 6:0
Pegula awansowała do finału turnieju WTA 500 w Berlinie. W meczu o tytuł zmierzy się ze zwyciężczynią pojedynku Linda Noskova – Alexandra Eala. Triumfatorka imprezy otrzyma 500 punktów rankingowych oraz 161,3 tys. euro.