Paris Saint-Germain wygrało z Bayernem Monachium szalony mecz w Lidze Mistrzów, ale radość w klubie szybko została przygaszona. Luis Enrique stracił kolejnego zawodnika, a uraz Lucasa Chevaliera komplikuje sytuację kadrową przed rewanżem. Francuzi mają zaliczkę, lecz do Monachium pojadą z coraz większymi kłopotami.
Lucas Chevalier kontuzjowany po meczu z Bayernem
Do pechowego zdarzenia doszło dzień po zwycięstwie PSG nad Bayernem Monachium 5:4. Lucas Chevalier doznał urazu prawego uda podczas porannego treningu i nie będzie dostępny przez kilka najbliższych tygodni.
Klub potwierdził absencję bramkarza w oficjalnym komunikacie. Według francuskich mediów przerwa 24-latka może potrwać około trzech tygodni. To oznacza, że jego występ w najbliższych meczach jest wykluczony.
Luis Enrique traci ważnego rezerwowego
Chevalier nie był ostatnio pierwszym wyborem trenera. Od końcówki stycznia częściej między słupkami pojawiał się Matwiej Safonow, który wykorzystał lepszą dyspozycję i zyskał zaufanie sztabu.
Mimo tego kontuzja Francuza jest problemem. PSG traci bramkarza, który w razie potrzeby mógłby wejść do składu bez większego ryzyka. W fazie pucharowej Ligi Mistrzów nawet rola rezerwowego ma duże znaczenie, bo jedna nieprzewidziana sytuacja może zmienić układ całego dwumeczu.
Transfer za 40 milionów euro bez pełnego efektu
Chevalier trafił do PSG w sierpniu z Lille. Klub zapłacił za niego 40 milionów euro, ale bramkarz nie spełnił dotąd wszystkich oczekiwań. Rozegrał 26 spotkań i zachował dziesięć czystych kont.
Jego sytuacja jest tym trudniejsza, że uraz pojawia się w ważnym momencie sezonu. Chevalier nadal może myśleć o powołaniu na mistrzostwa świata w 2026 roku, ale każda przerwa w grze osłabia jego pozycję w rywalizacji o miejsce w kadrze Didiera Deschampsa.
PSG bez Hakimiego w rewanżu z Bayernem
Kontuzja Chevaliera to niejedyny problem PSG przed drugim meczem z Bayernem. Francuski klub przekazał również, że w rewanżu nie wystąpi Achraf Hakimi.
Spotkanie w Monachium zaplanowano na 6 maja. PSG pojedzie tam po zwycięstwie 5:4, ale przy tak niewielkiej przewadze i kolejnych ubytkach kadrowych trudno mówić o spokoju. Luis Enrique musi znaleźć rozwiązania, które pozwolą utrzymać prowadzenie i awansować mimo rosnącej listy nieobecnych.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY