Fiorentina zamyka etap współpracy z Paolo Vanolim, choć trener zdołał wyprowadzić drużynę z bardzo trudnego położenia. Klub z Florencji utrzymał się w Serie A po fatalnym początku sezonu, ale działacze uznali, że do kolejnych rozgrywek zespół powinien przygotować już inny szkoleniowiec.
Paolo Vanoli nie poprowadzi Fiorentiny w nowym sezonie
Vanoli trafił do Fiorentiny w połowie listopada, zastępując Stefano Pioliego. Sytuacja zespołu była wtedy wyjątkowo trudna. Po 10 kolejkach „Viola” nie miała na koncie żadnego zwycięstwa, a dorobek punktowy opierał się jedynie na remisach.
Zmiana trenera nie przyniosła natychmiastowego przełomu. Fiorentina długo nie potrafiła złapać rytmu, a pierwsze wygrane przyszły dopiero tuż przed półmetkiem sezonu. Mimo tego drużyna uniknęła spadku i zapisała się w historii jako zespół, który utrzymał się, choć nie wygrał żadnego z pierwszych 15 ligowych meczów.
Utrzymanie nie wystarczyło do przedłużenia umowy
Ostatecznie Fiorentina zakończyła sezon na 15. miejscu w Serie A. Nad strefą spadkową miała osiem punktów przewagi, co w kontekście katastrofalnego początku można uznać za wykonanie najważniejszego zadania.
Klub nie zdecydował się jednak zaoferować Vanoliemu nowego kontraktu. Władze uznały, że przed kolejną kampanią potrzebny jest inny impuls i trener, który lepiej wpisze się w długofalowy plan.
Fiorentina miała też europejski epizod
Poza ligą „Viola” występowała w Lidze Konferencji. Dotarła tam do ćwierćfinału, gdzie zatrzymał ją Crystal Palace, późniejszy triumfator rozgrywek. Znacznie krócej potrwała przygoda w Pucharze Włoch, bo Fiorentina odpadła już w 1/8 finału po porażce z Como 1907.
Dla Vanoliego była to kolejna samodzielna praca po wcześniejszych etapach w Torino, Venezii i Spartaku Moskwa. W przeszłości zdobywał też doświadczenie jako asystent Antonio Conte w Chelsea oraz Interze Mediolan, a wcześniej pracował przy reprezentacji Włoch i kadrach juniorskich.
Fabio Grosso faworytem do przejęcia drużyny
Najpoważniejszym kandydatem do zastąpienia Vanoliego jest Fabio Grosso. Trener wprowadził Sassuolo do Serie A, a następnie spokojnie utrzymał klub w elicie, co wzmocniło jego pozycję na rynku.
We Florencji liczą, że nowy szkoleniowiec pozwoli uniknąć powtórki z poprzedniego sezonu. Fiorentina potrzebuje stabilizacji, mocniejszego startu i projektu, który nie będzie oparty wyłącznie na ratowaniu sytuacji w trakcie rozgrywek.