Aktualności

Oficjalnie: Górnik zaczął sprzedaż koszulek, chociaż nie wiadomo, jak będą wyglądały

Górnik Zabrze rozpoczął sprzedaż domowej koszulki na nowy sezon, choć kibice wciąż nie wiedzą, jak będzie wyglądał zamawiany trykot. Klub zaproponował preorder z dodatkowymi benefitami, ale pomysł szybko wywołał dyskusję. Wielu fanów „Trójkolorowych” nie ukrywa zdziwienia, bo za produkt trzeba zapłacić 349 złotych bez możliwości wcześniejszego obejrzenia projektu.

Górnik Zabrze zmienia partnera technicznego

Przed nowym sezonem w Górniku Zabrze dojdzie do ważnej zmiany wizerunkowej. Capelli Sport przestanie odpowiadać za stroje zespołu, a jej miejsce zajmie Reebok. To właśnie ta firma przygotuje koszulki dla wicemistrzów Polski na nadchodzące rozgrywki.

Start współpracy nie przebiega jednak bez kontrowersji. Klub zdecydował się uruchomić przedsprzedaż domowego trykotu, ale nie pokazał kibicom jego wyglądu. Fani mogą więc złożyć zamówienie wyłącznie na podstawie ogólnego opisu i zaufania do osób odpowiedzialnych za projekt.

Koszulka w preorderze, ale bez zdjęć

Górnik zapowiada, że nowa koszulka ma być nowoczesna, inspirowana jednym z klubowych kolorów i jednocześnie nawiązywać do tradycji poprzez detale. Nad projektem pracowano pod nadzorem Lukasa Podolskiego, dla którego trykot miał być szczególnie ważnym tematem.

Taki opis nie wystarczył jednak części sympatyków. W przypadku klubowej koszulki wygląd jest kluczowy, dlatego wielu kibiców nie rozumie, dlaczego mają płacić za produkt, którego jeszcze nie zobaczyli. Cena również nie jest symboliczna, bo za domowy trykot trzeba zapłacić 349 złotych.

Co klub oferuje kibicom?

Osoby, które zdecydują się zamówić koszulkę w ciemno, mają otrzymać kilka korzyści. Klub wskazuje przede wszystkim szybszą dostawę. Trykoty kupione w preorderze mają trafić do fanów 1 lipca.

Górnik podkreśla również gwarancję wyboru odpowiedniego rozmiaru oraz specjalne pudełko. Dla części kibiców takie dodatki mogą być atrakcyjne, ale dla wielu najważniejsze pozostaje to, że decyzję o zakupie trzeba podjąć bez znajomości wyglądu koszulki.

Kibice nie kryją wątpliwości

Reakcje fanów pokazują, że pomysł nie został przyjęty jednoznacznie pozytywnie. Wielu sympatyków „Trójkolorowych” uważa, że klub powinien najpierw zaprezentować projekt, a dopiero później rozpocząć sprzedaż. Preorder bez zdjęć wzbudza nieufność, nawet jeśli za koszulką stoi znana marka i zaangażowanie ważnej postaci dla Górnika.

Dla klubu to ryzykowny początek współpracy z nowym partnerem technicznym. Z jednej strony nietypowa akcja może zwiększyć zainteresowanie premierą stroju. Z drugiej łatwo o efekt odwrotny, jeśli kibice poczują, że oczekuje się od nich zakupu bez podstawowych informacji.

Górnik liczy zapewne, że finalny projekt obroni się po oficjalnej prezentacji. Do tego czasu temat będzie jednak budził emocje, bo koszulka meczowa to dla kibiców coś więcej niż element sportowej odzieży. To symbol klubu, który wielu fanów chce zobaczyć, ocenić i dopiero wtedy zdecydować, czy warto wydać na niego kilkaset złotych.

Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.
Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.

Pozostałe wpisy

Transmisje

Iran – Nowa Zelandia: Gdzie oglądać? Transmisja TV i stream online (16.06.2026)

Kategorie

Pobierz aplikację

i zacznij wygrywać!