W reprezentacji Polski pojawił się powód do niepokoju na niespełna trzy tygodnie przed barażowym półfinałem o awans na mundial 2026 z Albanią. Jan Bednarek doznał urazu w meczu FC Porto ze Sportingiem, a wypowiedź trenera „Smoków” po spotkaniu brzmiała tak, jakby problem mógł okazać się poważniejszy niż zwykłe stłuczenie.
Do zdarzenia doszło we wtorkowy wieczór w pierwszym półfinale Pucharu Portugalii. FC Porto przegrało w Lizbonie 0:1, co było dopiero jedną z nielicznych porażek zespołu w tym sezonie na wszystkich frontach. W podstawowym składzie z Polaków wyszedł tylko Bednarek, natomiast Jakub Kiwior i Oskar Pietuszewski pojawili się na boisku później.
Kontuzja Bednarka po zderzeniu: pechowa sytuacja w pierwszej połowie
Obrońca nie dotrwał do przerwy. W trakcie jednej z akcji doszło do niefortunnego zderzenia z własnym bramkarzem, po którym Bednarek wyraźnie odczuwał ból i ostatecznie musiał opuścić murawę jeszcze przed końcem pierwszej połowy.
Z perspektywy przebiegu sytuacji kluczowe jest to, że kontakt nie był „czystym” wypadkiem w tłumie zawodników. Według opisu zdarzenia rywal miał wcześniej popchnąć Bednarka, co uruchomiło łańcuch wydarzeń i doprowadziło do kolizji z golkiperem. W efekcie reprezentant Polski schodził z boiska poobijany i niezdolny do dalszej gry.
Sygnał alarmowy dla kadry: możliwe uszkodzenie żebra
Najbardziej niepokojące są wstępne przypuszczenia dotyczące charakteru urazu. Trener FC Porto po meczu sugerował, że sprawa może dotyczyć kości w okolicach żeber i zwracał uwagę, że cała sytuacja wynikała z ostrego, niesportowego zachowania przeciwnika, co — jego zdaniem — dobrze widać na nagraniach.
Ostateczna ocena ma nastąpić kolejnego dnia: badania mają odpowiedzieć na pytanie, czy doszło do złamania, czy „tylko” do mocnego stłuczenia. A to ogromna różnica w kontekście czasu przerwy i ryzyka powrotu do gry z bólem.
Czas działa na niekorzyść
Jeżeli potwierdzi się wariant poważniejszy, Bednarka może czekać kilkutygodniowa pauza. Przy kalendarzu reprezentacyjnym oznaczałoby to realne zagrożenie dla jego występu w końcówce marca, kiedy Polska ma grać o awans na Mistrzostwa Świata 2026.
Dla selekcjonera Jana Urbana to potencjalnie duży kłopot, bo Bednarek jest jednym z filarów defensywy i pełni rolę wicekapitana. W takich meczach jak baraże liczy się nie tylko forma, ale też doświadczenie i zgranie w linii obrony.
Bednarek ważną postacią FC Porto: regularna gra i konkretne liczby
W tym sezonie 29-letni stoper był dla FC Porto wyjątkowo pewnym punktem. Z powodu problemów zdrowotnych opuścił wcześniej tylko jedno spotkanie, a łącznie rozegrał już 35 meczów, dokładając do tego trzy bramki i asystę.
Właśnie dlatego nagłe zejście z boiska i ostrożny ton wypowiedzi trenera wywołały poruszenie. Teraz kluczowe będą wyniki badań oraz to, jak szybko Bednarek wróci do normalnego treningu — bo przy urazach w okolicach żeber nawet sam ból potrafi skutecznie uniemożliwić grę na najwyższych obrotach.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY