Jesienią reprezentacja Anglii rozegra kolejne spotkania – jedno o charakterze towarzyskim, drugie w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata 2026. Zespół prowadzony przez Thomasa Tuchela zmierzy się najpierw z Walią, a następnie czeka go wyjazd na mecz kwalifikacyjny przeciwko Łotwie. Choć Anglicy imponują formą i są liderem swojej grupy, w składzie na najbliższe zgrupowanie zabraknie kilku istotnych nazwisk.
Perfekcyjny start w eliminacjach do mundialu
„Synowie Albionu” nie mogli wymarzyć sobie lepszego początku walki o mundial. Po pięciu rozegranych spotkaniach w grupie K mają na koncie komplet punktów. Wyprzedzają Albanię, Serbię, Łotwę i Andorę, a ich bilans bramkowy robi wrażenie – aż 13 zdobytych goli i żadnego straconego. To najlepszy dowód na to, że zespół Tuchela jest w tej chwili jedną z najbardziej zbilansowanych drużyn w Europie, łącząc skuteczny atak z żelazną defensywą.
Anglicy rozpoczną zgrupowanie 9 października, kiedy zmierzą się towarzysko z Walią. Ten pojedynek będzie dla trenera okazją do przetestowania mniej doświadczonych zawodników i sprawdzenia alternatywnych ustawień taktycznych. Pięć dni później nadejdzie jednak ważniejszy test – wyjazd do Rygi na starcie z Łotwą, które ma bezpośrednie znaczenie dla eliminacyjnej tabeli.
Kadra osłabiona brakiem gwiazd
Wśród powołanych piłkarzy brakuje kilku kluczowych postaci. Z powodu kontuzji nie zagra Trent Alexander-Arnold. Jego absencja jest szczególnie odczuwalna, bo boczny obrońca Realu Madryt imponuje formą w klubie i uchodzi za jednego z najbardziej kreatywnych graczy na swojej pozycji.
Na liście zabrakło również Jude’a Bellinghama – mimo że pomocnik wrócił niedawno do gry w barwach „Królewskich” i rozegrał ponad 100 minut w czterech spotkaniach, selekcjoner zdecydował się tym razem na inne opcje. Do składu nie trafił również Jack Grealish, który w Evertonie dopiero odbudowuje formę po problemach zdrowotnych.
Doświadczenie i młodość w środku pola
Jednym z najbardziej doświadczonych graczy w kadrze jest Jordan Henderson. 35-latek niezmiennie cieszy się zaufaniem trenera, a jego obecność ma zapewniać stabilizację w środku pola i wsparcie młodszym kolegom. Obok niego powołani zostali m.in. Declan Rice, Ruben Loftus-Cheek czy Morgan Gibbs-White. To mieszanka rutyny i świeżej energii, która ma zagwarantować Anglii przewagę zarówno w walce fizycznej, jak i w kreacji ofensywnej.
Największą siłą Anglików pozostaje ofensywa. Liderem zespołu jest Harry Kane, który w barwach Bayernu Monachium regularnie trafia do siatki i przenosi swoją skuteczność także na mecze kadry. Partnerować mu będzie Marcus Rashford, występujący obecnie w Barcelonie. Obaj mają na koncie bogate doświadczenie reprezentacyjne, a obok nich pojawiają się młodsi i dynamiczni gracze, tacy jak Bukayo Saka, Ollie Watkins czy Anthony Gordon.
Pełna lista powołań Thomasa Tuchela
Bramkarze
-
Dean Henderson (Crystal Palace)
-
Jordan Pickford (Everton)
-
James Trafford (Manchester City)
Obrońcy
-
Dan Burn (Newcastle United)
-
Marc Guéhi (Crystal Palace)
-
Reece James (Chelsea)
-
Ezri Konsa (Aston Villa)
-
Myles Lewis-Skelly (Arsenal)
-
Jarell Quansah (Bayer Leverkusen)
-
Djed Spence (Tottenham Hotspur)
-
John Stones (Manchester City)
Pomocnicy
-
Elliot Anderson (Nottingham Forest)
-
Morgan Gibbs-White (Nottingham Forest)
-
Jordan Henderson (Brentford)
-
Ruben Loftus-Cheek (AC Milan)
-
Declan Rice (Arsenal)
-
Morgan Rogers (Aston Villa)
Napastnicy
-
Jarrod Bowen (West Ham United)
-
Eberechi Eze (Arsenal)
-
Anthony Gordon (Newcastle United)
-
Harry Kane (Bayern Monachium)
-
Marcus Rashford (FC Barcelona)
-
Bukayo Saka (Arsenal)
-
Ollie Watkins (Aston Villa)
Oczekiwania wobec reprezentacji Anglii
Dzięki znakomitemu początkowi eliminacji Anglia przystępuje do październikowych spotkań jako zdecydowany faworyt. Fani liczą, że drużyna utrzyma wysoką formę i potwierdzi, że jest jednym z kandydatów do walki o najwyższe cele na mundialu.
Mecz z Walią posłuży głównie jako test nowych rozwiązań, natomiast starcie z Łotwą ma być kolejnym krokiem w kierunku zapewnienia sobie awansu. Brak kilku gwiazd to wyzwanie dla Tuchela, ale jednocześnie szansa dla zawodników walczących o stałe miejsce w kadrze.