Kamil Majchrzak rozegrał finał, który może stać się jednym z najważniejszych momentów w jego karierze. Polak pokonał Alexa de Minaura, szóstego tenisistę świata, po trzysetowej bitwie zakończonej tie-breakiem. W Hertogenbosch zdobył najcenniejszy tytuł w dorobku i pokazał, że na trawie potrafi rywalizować z zawodnikami ze ścisłej czołówki.
Kamil Majchrzak z największym tytułem w karierze
Dla Majchrzaka był to pierwszy finał turnieju tej rangi. Wcześniej dochodził do decydujących meczów w challengerach, ale starcie o trofeum ATP z tak wysoko notowanym rywalem stanowiło zupełnie inne wyzwanie. Po drugiej stronie siatki stanął de Minaur, rozstawiony z numerem drugim i należący do najlepszych tenisistów świata.
Polak wyszedł jednak na kort bez kompleksów. Już na początku meczu przełamał Australijczyka i szybko objął prowadzenie 2:0. W kolejnych gemach musiał bardzo pilnować własnego serwisu, ale grał odważnie, zmieniał tempo i skutecznie mieszał uderzenia. To wystarczyło, by wygrać pierwszego seta 6:3.
De Minaur odpowiedział w drugim secie
Majchrzak próbował rozpocząć drugą partię podobnie jak pierwszą, ale tym razem de Minaur zdołał się obronić. Australijczyk pierwszy zbudował przewagę, choć Polak szybko odrobił stratę i doprowadził do remisu 2:2.
Od tego momentu inicjatywa przeszła jednak na stronę faworyta. De Minaur zaczął grać regularniej, wygrywał dłuższe wymiany i wykorzystał chwilowy spadek skuteczności rywala. Cztery kolejne gemy dały mu zwycięstwo 6:2 i doprowadziły finał do decydującej partii.
Tie-break rozstrzygnął finał w Hertogenbosch
Trzeci set przyniósł ogromne napięcie. Obaj tenisiści długo utrzymywali własne podania, choć niemal każdy gem wymagał pełnej koncentracji. Majchrzak przerwał serię przegranych gemów i wrócił do rytmu, a później przełamał rywala na 4:3.
De Minaur natychmiast odpowiedział, dlatego o tytule musiał zdecydować tie-break. W nim więcej spokoju zachował Polak. Australijczyk popełnił podwójny błąd serwisowy na początku dodatkowej rozgrywki, a później zakończył finał takim samym błędem. Majchrzak wygrał tie-breaka 7:5 i cały mecz 6:3, 2:6, 7:6(5).
Polak pokonał dwóch gigantów w drodze po trofeum
Triumf w Den Bosch smakuje wyjątkowo, bo Majchrzak w końcówce turnieju ograł dwóch rywali z wielkimi nazwiskami. W półfinale wyeliminował Daniła Miedwiediewa, a w finale poradził sobie z de Minaurem. To pokazuje skalę sukcesu i jakość tenisa, jaki prezentował w Holandii.
Dla zawodnika z Piotrkowa Trybunalskiego to przełomowy moment. Tytuł zdobyty na trawie, po zwycięstwie nad szóstym tenisistą rankingu ATP, może dać mu ogromny impuls na kolejne tygodnie sezonu. W Hertogenbosch Majchrzak udowodnił, że potrafi nie tylko sprawiać niespodzianki, ale także wygrywać cały turniej.