Sąd w Łodzi wydał wyrok w sprawie ataku na sklep Widzewa w Galerii Łódzkiej. Dwaj mężczyźni zostali skazani na kary więzienia i bardzo wysokie odszkodowanie dla klubu. Sprawa była głośna, bo sklep działał zaledwie od kilku tygodni, gdy rozpylono w nim kwas masłowy, a skutki incydentu odczuwano przez wiele miesięcy.
Sąd skazał sprawców ataku na sklep Widzewa
Sąd Rejonowy Łódź-Śródmieście ogłosił wyrok 27 maja 2026 roku. Radosław N. został skazany na trzy lata więzienia, a Łukasz Z. na dwa lata. Obaj mają również zapłacić Widzewowi łącznie 980 tysięcy złotych. Klub odpowiadał za towar, wyposażenie oraz wynajem lokalu, dlatego sąd uznał, że to właśnie na jego rzecz powinno zostać zasądzone odszkodowanie.
Do ataku doszło 18 grudnia 2025 roku, niespełna trzy tygodnie po otwarciu sklepu Widzewa w Galerii Łódzkiej. W lokalu rozpylono kwas masłowy, którego intensywny zapach osiadł na ścianach, ubraniach i wyposażeniu. Problem nie ograniczył się do samego sklepu, bo odór rozszedł się również poza lokal. Punkt musiał zostać zamknięty na kilka miesięcy i wznowił działalność dopiero na początku kwietnia 2026 roku, po przeprowadzeniu remontu.
Straty były liczone w setkach tysięcy złotych
Szkody po ataku oszacowano na ponad 388 tysięcy złotych. Tak wysoka kwota wynikała nie tylko z konieczności odnowienia lokalu, ale także ze zniszczenia towaru oraz problemów z dalszym funkcjonowaniem sklepu. Kwas masłowy jest substancją, której zapach bardzo trudno usunąć, więc konsekwencje działania sprawców były długotrwałe i kosztowne.
Oskarżeni nie przyznali się do winy, dlatego ich motywacja nie została przez nich wyjaśniona. Sąd uznał jednak, że materiał dowodowy był jednoznaczny i nie pozostawiał wątpliwości co do sprawstwa. W uzasadnieniu zwrócono uwagę, że dorośli ludzie powinni zdawać sobie sprawę z konsekwencji rozpylenia takiej substancji w przestrzeni handlowej.
W tle konflikt kibicowski
Według sądu atak miał związek z animozjami kibicowskimi. To ważny kontekst, bo w Łodzi rywalizacja między środowiskami kibiców Widzewa i ŁKS-u od lat wykracza poza sam sport. Po zdarzeniu w Galerii Łódzkiej doszło jeszcze do podobnych incydentów w okolicy centrum handlowego oraz pod sklepem ŁKS-u, co tylko zwiększyło napięcie wokół sprawy.
Wyrok ma więc znaczenie nie tylko finansowe i karne, lecz także symboliczne. Pokazuje, że działania wymierzone w klubowe punkty sprzedaży mogą kończyć się poważnymi konsekwencjami. Widzew odzyskał sklep po kilku miesiącach przerwy, ale sprawa pozostawiła po sobie duże straty i stała się jednym z głośniejszych przykładów przenoszenia kibicowskich konfliktów poza stadion.
Widzew otrzyma wysokie odszkodowanie
Najbardziej dotkliwą częścią wyroku, poza karami więzienia, jest obowiązek zapłaty 980 tysięcy złotych na rzecz klubu. To kwota znacznie wyższa niż same oszacowane szkody, co pokazuje, jak szeroko sąd ocenił konsekwencje ataku. Dla skazanych oznacza to wieloletnie obciążenie finansowe, a dla Widzewa częściową rekompensatę za straty i przerwę w działalności sklepu.
Sprawa może być też ostrzeżeniem przed podobnymi incydentami. Klubowy sklep nie jest miejscem stadionowej rywalizacji, a działania takie jak rozpylenie kwasu masłowego uderzają w pracowników, klientów, najemców oraz sam klub. Łódzki sąd potraktował tę sprawę poważnie i wydał wyrok, który jasno pokazuje skalę odpowiedzialności za tego typu atak.