Aktualności

Oficjalnie: Knicks zrobili pierwszy krok do mistrzostwa!

New York Knicks rozpoczęli Finały NBA od imponującego zwycięstwa nad San Antonio Spurs. Drużyna Mike’a Browna odrobiła straty, zdominowała końcówkę spotkania i po emocjonującym meczu wygrała 105:95. Bohaterem nowojorczyków został Jalen Brunson, a Jeremy Sochan ponownie nie pojawił się na parkiecie.

Kapitalny początek Finałów NBA

Finały NBA rozpoczęły się od niezwykle emocjonującego starcia w San Antonio. Knicks jeszcze w trakcie meczu przegrywali różnicą 14 punktów, ale po raz kolejny pokazali charakter i odwrócili losy spotkania.

Nowojorczycy wygrali 105:95 i w serii do czterech zwycięstw objęli prowadzenie 1-0. Było to jednocześnie już czternaste zwycięstwo Knicks z rzędu w obecnych play-offach.

Spotkanie długo pozostawało wyrównane, ale końcówka należała już wyłącznie do zespołu z Nowego Jorku. Spurs prowadzili 95:94 na niewiele ponad dwie minuty przed końcem, jednak od tego momentu nie zdobyli już ani jednego punktu. Knicks zakończyli mecz serią 11-0.

Brunson przejął mecz w końcówce

Największym bohaterem Knicks został Jalen Brunson. Rozgrywający w decydujących momentach trafiał kluczowe rzuty i to właśnie on poprowadził drużynę do zwycięstwa.

Brunson zakończył spotkanie z dorobkiem 30 punktów. Choć skuteczność z gry nie była idealna — wykorzystał 12 z 31 rzutów — to właśnie jego akcje przesądziły o wyniku meczu. Dołożył także dwie asysty.

  • Myślę, że wiemy, co musimy robić. I tworzymy naprawdę dobrą grupę ludzi – powiedział po meczu lider Knicks.

Solidne wsparcie zapewnił również Karl-Anthony Towns, który zanotował double-double. Środkowy zdobył 18 punktów i zebrał 12 piłek. Bardzo ważne minuty rozegrał też OG Anunoby, kończąc mecz z 17 punktami.

Wembanyama walczył, ale Spurs zabrakło skuteczności

Po stronie Spurs najlepiej zaprezentował się Victor Wembanyama. Francuz zdobył 26 punktów i zanotował 12 zbiórek, ale miał także spore problemy z efektywnością.

Lider gospodarzy trafił tylko 6 z 21 rzutów z gry, w tym 2 z 9 prób zza łuku. Dodatkowo popełnił aż sześć strat, co mocno utrudniło Spurs utrzymanie prowadzenia w końcówce.

Wsparcie zapewnili mu Stephon Castle, który zdobył 17 punktów, a także Julian Champagnie i Dylan Harper — obaj zakończyli spotkanie z dorobkiem 16 oczek. To jednak nie wystarczyło do zatrzymania rozpędzonych Knicks.

Jeremy Sochan poza rotacją

Jeremy Sochan ponownie nie pojawił się na parkiecie. Reprezentant Polski nie zagrał także w żadnym z czterech spotkań poprzedniej serii przeciwko Cleveland Cavaliers, wygranej przez Knicks 4-0.

Oprócz Sochana w meczu nie wystąpili również Pacome Dadiet, Mohamed Diawara, Tyler Kolek oraz Ariel Hukporti.

Na razie trudno przewidzieć, czy sytuacja Polaka zmieni się w kolejnych spotkaniach finałowej rywalizacji.

Knicks prowadzą 1-0

Drugie spotkanie serii ponownie odbędzie się w San Antonio. Spurs będą chcieli szybko odpowiedzieć i uniknąć wyjazdu do Nowego Jorku przy stanie 0-2.

Knicks pokazali jednak, że są w świetnej formie i nawet większe straty nie wybijają ich z rytmu. Jeśli utrzymają taką intensywność gry w końcówkach, mogą zrobić kolejny ważny krok w kierunku mistrzostwa NBA.

Wynik meczu:

San Antonio Spurs – New York Knicks 95:105
(27:19, 28:29, 21:28, 19:29)

Najlepsi strzelcy:

San Antonio Spurs:
Victor Wembanyama 26, Stephon Castle 17, Julian Champagnie 16, Dylan Harper 16

New York Knicks:
Jalen Brunson 30, Karl-Anthony Towns 18, OG Anunoby 17

Stan serii:

New York Knicks prowadzą 1-0

Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.
Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.

Pozostałe wpisy

Typy bukmacherskie

Fut Esports – Betboom Team Typy, Kursy, Zakłady (15.06.2026)

Kategorie

Pobierz aplikację

i zacznij wygrywać!