Magdalena Fręch nie zdołała przedłużyć zwycięskiej serii w Strasburgu, ale z kortu zeszła po twardej walce z wyżej notowaną rywalką. Leylah Fernandez potrzebowała trzech setów, by zatrzymać Polkę i awansować do ćwierćfinału. Dla Fręch był to ostatni ważny sprawdzian przed Rolandem Garrosem.
Magdalena Fręch po przełamaniu trafiła na trudniejszą rywalkę
Fręch rozpoczęła turniej w Strasburgu od zwycięstwa nad Peyton Stearns. Była to dla niej szczególnie ważna wygrana, bo zakończyła serię sześciu porażek i była pierwszym triumfem od 1 marca. Polka przełamała się w ostatnim starcie przed wielkoszlemowym turniejem w Paryżu.
W drugiej rundzie zadanie było znacznie trudniejsze. Po drugiej stronie siatki stanęła Leylah Fernandez, rozstawiona z numerem siódmym i zajmująca 24. miejsce w rankingu WTA. Kanadyjka wcześniej pokonała Leolię Jeanjean, a z Fręch zmierzyła się po raz pierwszy w karierze.
Pierwszy set pełen zwrotów akcji
Spotkanie od początku nie układało się według jednego scenariusza. Fernandez lepiej weszła w mecz, ale później Fręch odwróciła sytuację i prowadziła 4:2. Wydawało się, że Polka może przejąć kontrolę nad setem.
Końcówka należała jednak do faworytki. Kanadyjka przyspieszyła, poprawiła skuteczność i wygrała pierwszą partię 6:4. Dla Fręch był to bolesny fragment, bo przez kilka gemów miała realną szansę na objęcie prowadzenia w całym meczu.
Polka odpowiedziała w drugim secie
Fręch nie załamała się po straconej szansie. Drugi set był długi, ale znacznie bardziej uporządkowany w jej wykonaniu. Od stanu 2:1 Polka utrzymywała przewagę i nie pozwalała Fernandez wrócić do gry.
Najmocniejszym akcentem tej partii było przełamanie w ostatnim gemie. Fręch wygrała 6:3 i doprowadziła do decydującej odsłony. Po dwóch setach tenisistki miały za sobą już około dwóch godzin rywalizacji.
Fernandez awansowała do ćwierćfinału
Trzeci set początkowo był wyrównany, ale później Fernandez odskoczyła na 5:1. Wydawało się, że mecz szybko dobiegnie końca, jednak Fręch jeszcze raz podjęła walkę i zmniejszyła stratę.
Kanadyjka zamknęła spotkanie dopiero przy stanie 6:4. W ostatnim gemie musiała odrabiać wynik 0-30, ale wytrzymała presję. Fernandez wygrała 6:4, 3:6, 6:4 i w ćwierćfinale zagra ze zwyciężczynią meczu Victorii Mboko z Lois Boisson.