Maja Chwalińska dokonała tego, czego wcześniej w Paryżu jeszcze nie osiągnęła. Polka awansowała do głównej drabinki Rolanda Garrosa, wygrywając trzy mecze eliminacyjne i nie oddając rywalkom ani jednego seta. Teraz czeka ją debiut w turnieju głównym na paryskiej mączce.
Maja Chwalińska z historycznym awansem
Przed rozpoczęciem turnieju głównego pewne miejsce w singlowej drabince miały trzy reprezentantki Polski: Iga Świątek, Magdalena Fręch i Magda Linette. Do tego grona dołączyła Chwalińska, która musiała przejść przez kwalifikacje.
Polka była w eliminacjach rozstawiona z numerem osiem i tym razem w pełni wykorzystała swoją szansę. W przeszłości próbowała już dostać się do głównej części Rolanda Garrosa, ale bez powodzenia. Teraz przełamała tę barierę i po raz pierwszy wystąpi w paryskim turnieju wielkoszlemowym.
Eliminacje bez straty seta
Chwalińska rozpoczęła kwalifikacje bardzo pewnie. W pierwszym meczu pokonała Alice Rame 6:0, 6:3, a następnie jeszcze wyraźniej ograła Carole Monnet 6:0, 6:1. Te wyniki pokazały, że Polka dobrze czuje się na kortach ziemnych i od początku turnieju jest w wysokiej formie.
Najtrudniejszy okazał się finał eliminacji z Suzan Lamens. Pierwszy set rozstrzygnął się dopiero w tie-breaku, w którym Chwalińska zachowała więcej spokoju i wygrała 7-4. W drugiej partii znalazła się w trudnym położeniu, bo przegrywała 3:5, ale wtedy wygrała cztery kolejne gemy i zamknęła mecz.
Polki w głównej drabince Rolanda Garrosa
Awans Chwalińskiej oznacza, że w singlu kobiet zobaczymy cztery Polki. Świątek, Fręch i Linette dostały się do turnieju dzięki pozycjom rankingowym, a Chwalińska wywalczyła miejsce na korcie.
Dla 23-latki to kolejny ważny krok w karierze. Wcześniej potrafiła już przebić się do głównych drabinek Wimbledonu i Australian Open. Teraz do tej listy dopisze Roland Garros, czyli turniej rozgrywany na nawierzchni, która może pasować do jej stylu gry.
Chwalińska czeka na rywalkę w Paryżu
Polka wkrótce pozna przeciwniczkę w pierwszej rundzie. Losowanie zaplanowano na czwartek, ale nazwisko rywalki może być znane dopiero po zakończeniu wszystkich spotkań kwalifikacyjnych.
Najważniejsze dla Chwalińskiej jest jednak to, że już wykonała duży krok. Przeszła eliminacje w znakomitym stylu, nie straciła seta i do turnieju głównego wejdzie z rozpędem, który w Wielkim Szlemie może mieć ogromne znaczenie.