Lionel Messi rozpoczął mundial w sposób, który jeszcze bardziej umocnił jego pozycję w historii futbolu. Argentyńczyk nie tylko poprowadził reprezentację do zwycięstwa nad Algierią, ale również ustanowił kolejny rekord i dołączył do ścisłego grona najlepszych strzelców w dziejach mistrzostw świata. Wieczór nie obył się jednak bez kontrowersji związanych z zachowaniem kapitana Albicelestes.
Lionel Messi bohaterem Argentyny na inaugurację mundialu
Reprezentacja Argentyny rozpoczęła obronę mistrzowskiego tytułu od zwycięstwa nad Algierią. Największą postacią spotkania był Lionel Messi, który zdobył wszystkie trzy bramki dla swojej drużyny i zapewnił jej udany początek turnieju.
Dla kapitana mistrzów świata był to mecz szczególny już przed pierwszym gwizdkiem. Pojawiając się w wyjściowym składzie, przeszedł do historii jako pierwszy piłkarz, który wystąpił przynajmniej raz na sześciu różnych edycjach mistrzostw świata. Dodatkowo był to jego jubileuszowy, 200. występ w reprezentacji Argentyny.
Gol przeciwko synowi Zinedine’a Zidane’a
Messi bardzo szybko zaznaczył swoją obecność na boisku. W 17. minucie zdecydował się na strzał z dystansu, który sprawił sporo problemów Luce Zidane’owi. Bramkarz Algierii nie zdołał skutecznie interweniować, a piłka wylądowała w siatce.
Dla golkipera był to szczególny mecz również ze względu na rodzinne nazwisko. Syn Zinedine’a Zidane’a od pewnego czasu reprezentuje Algierię na arenie międzynarodowej i właśnie przeciwko Argentynie musiał mierzyć się z jednym z największych piłkarzy w historii.
Kontrowersyjna sytuacja z udziałem Messiego
Choć wynik i statystyki przemawiają na korzyść Argentyńczyka, spotkanie nie było pozbawione kontrowersji. W pierwszej połowie Messi ostro zaatakował Aïssę Mandiego, trafiając korkami w okolice łydki rywala.
Sytuacja wywołała sporo dyskusji, ponieważ sędzia Szymon Marciniak nie zdecydował się nawet na pokazanie żółtej kartki. Analiza VAR również nie doprowadziła do zmiany decyzji. Oznaczało to, że kapitan Argentyny mógł kontynuować grę i pozostał na boisku do końca spotkania.
Pierwszy hat-trick Messiego na mistrzostwach świata
Po przerwie Messi ponownie znalazł drogę do bramki. Dwa kolejne trafienia sprawiły, że zakończył spotkanie z hat-trickiem, pierwszym w swojej mundialowej karierze. To szczególnie imponujące osiągnięcie, biorąc pod uwagę fakt, że był to już jego 27. występ na mistrzostwach świata.
Dzięki trzem golom Argentyńczyk jeszcze mocniej zapisał się w historii turnieju. Jego dorobek bramkowy na mundialach znacząco wzrósł, a kolejne rekordy znalazły się w jego zasięgu.
Messi dogonił Miroslava Klose
Hat-trick przeciwko Algierii miał jeszcze jedną ważną konsekwencję. Messi zrównał się z Miroslavem Klose w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii mistrzostw świata. Obaj mają obecnie po 16 bramek zdobytych na mundialach.
Argentyńczyk wciąż pozostaje aktywnym zawodnikiem i już w kolejnym meczu może samodzielnie objąć prowadzenie w tym prestiżowym zestawieniu. Jeśli utrzyma skuteczność z inauguracji, rekord Klosego może przejść do historii jeszcze podczas obecnego turnieju.
Dla Argentyny najważniejsze pozostaje jednak zwycięstwo i udane wejście w mistrzostwa. Dla Messiego był to natomiast wieczór pełen symboliki, rekordów i kolejnego osiągnięcia, które przybliża go do statusu najbardziej utytułowanego oraz najskuteczniejszego piłkarza w historii mundiali.