Benjamin Mendy trafił do Pogoni Szczecin jako jedno z najgłośniejszych nazwisk w historii Ekstraklasy, ale jego przyszłość wciąż nie jest przesądzona. Kontrakt Francuza obowiązuje tylko do końca czerwca, choć klub ma możliwość przedłużenia współpracy. Alex Haditaghi nie ukrywa, że chciałby zatrzymać lewego obrońcę, bo widzi w nim nie tylko wartościowego piłkarza, lecz także ważną postać w szatni.
Benjamin Mendy może zostać w Pogoni Szczecin
Mendy dołączył do Pogoni we wrześniu na zasadzie wolnego transferu po odejściu z Zürichu. Już samo pojawienie się mistrza świata z 2018 roku w Szczecinie było wydarzeniem, które wywołało duże poruszenie. Nie było jednak tajemnicą, że 31-latek potrzebował czasu, by wrócić do odpowiedniej dyspozycji fizycznej. Dopiero po odbudowaniu formy zaczął grać w Ekstraklasie i ostatecznie wystąpił w niej 11 razy.
Umowa Francuza obowiązuje do 30 czerwca i zawiera opcję przedłużenia. Właściciel Pogoni, Alex Haditaghi, przyznał, że klub chce kontynuować współpracę. Podkreślił, że Mendy jest bardzo dobrym zawodnikiem i liderem w szatni. Z jego słów wynika też, że piłkarz dobrze czuje się w Szczecinie i również jest otwarty na pozostanie w klubie.
Kontrakt Mendy’ego nie obciąża mocno budżetu
Ciekawym wątkiem jest konstrukcja obecnej umowy. Haditaghi zaznaczył, że podstawa kontraktu nie jest wysoka, a większa część wynagrodzenia zależy od występów. To rozwiązanie bezpieczne dla klubu, szczególnie przy zawodniku, który po przyjściu musiał odbudowywać formę i nie od razu był gotowy do regularnej gry.
Według wcześniejszych doniesień miesięczna podstawa Mendy’ego miała wynosić około 10 tysięcy euro, do czego dochodziły premie za występy. Jak na realia Ekstraklasy i rozpoznawalność takiego piłkarza nie jest to kwota przesadnie wysoka. Dla Pogoni obecność Francuza ma również znaczenie marketingowe, bo niewielu zawodników z takim CV trafia do polskiej ligi.
Pogoń musi zdecydować, jak budować kadrę
Przyszłość Mendy’ego jest jednym z kilku tematów kadrowych, które Pogoń musi rozstrzygnąć przed kolejnym sezonem. Klub będzie musiał ocenić, czy Francuz jest w stanie regularnie pomagać na boisku, a nie tylko wzmacniać szatnię doświadczeniem i nazwiskiem. Jego 11 występów pokazało, że po dojściu do formy może być przydatny, ale decyzja o nowej umowie musi uwzględniać także zdrowie i plan sportowy drużyny.
Jeśli Pogoń zaproponuje mu kontrakt podobny do obecnego, ryzyko finansowe będzie ograniczone. Dla Mendy’ego pozostanie w Szczecinie również może być rozsądną opcją. Ma miejsce, w którym dostał czas na odbudowę, a klub publicznie deklaruje, że widzi w nim ważnego zawodnika.
Haditaghi wysłał jasny sygnał
Wypowiedź właściciela Pogoni pokazuje, że klub nie traktuje Mendy’ego jak jednorazowej atrakcji. Francuz ma być częścią szerszego planu, jeśli tylko obie strony dogadają warunki. Haditaghi docenia jego wpływ na zespół, a to przy tak doświadczonym piłkarzu może być równie ważne jak sama liczba rozegranych minut.
Najbliższe tygodnie powinny przynieść decyzję. Pogoń ma opcję przedłużenia i chce z niej skorzystać na warunkach zbliżonych do obecnych. Jeśli Mendy zaakceptuje taki kierunek, mistrz świata zostanie w Ekstraklasie na dłużej, a Szczecin zachowa jedno z najbardziej medialnych nazwisk w lidze.