Aktualności

Oficjalnie: Polak wygrał trzecią walkę z rzędu w UFC!

Michał Oleksiejczuk wygrał w Las Vegas i dopisał do rekordu coś, na co długo polował: trzeci triumf z rzędu w UFC. Pojedynek z Marc-André Barriaultem był twardy, momentami nieprzyjemny i daleki od spaceru, ale „Husarz” dowiózł wynik na pełnym dystansie. Ta wygrana nie tylko podbija serię, lecz także pokazuje, że Polak potrafi przetrwać kryzys, gdy walka zaczyna wymykać się spod kontroli.

Trzecia wygrana z rzędu Oleksiejczuka w UFC

Na gali UFC Fight Night w Las Vegas Oleksiejczuk pokonał Barriaulta po trzech rundach. Sędziowie wypunktowali walkę jednogłośnie 29:28. Dla Polaka to trzecie kolejne zwycięstwo w organizacji — seria, której wcześniej w UFC nie udało mu się zbudować. Po tym występie jego bilans w najlepszej lidze MMA na świecie to 10 wygranych i 7 porażek.

Pierwsza runda: presja, przechwycone kopnięcie i parter na koniec

Oleksiejczuk rozpoczął agresywnie, od razu ustawiając się w centrum oktagonu i szukając bokserskich wejść. Barriault odpowiadał głównie kopnięciami, próbując zatrzymać Polaka dystansem. Po około minucie „Husarz” trafił czysto i zmusił rywala do cofnięcia się pod siatkę. Kanadyjczyk przetrwał trudniejszy moment, ale do końca rundy to Polak dyktował warunki, strasząc seriami i często pracując kombinacjami.

W samej końcówce odsłony Oleksiejczuk przechwycił kopnięcie, przewrócił przeciwnika i dorzucił kilka uderzeń z góry. To był mocny akcent, który mógł przechylić rundę na jego stronę.

Druga runda: Oleksiejczuk naciska, Barriault odwraca obraz walki

Początek drugiej odsłony wyglądał podobnie: Barriault spychany był do defensywy, a Oleksiejczuk napierał, mieszając ataki na głowę z uderzeniami na tułów. W połowie rundy sytuacja się jednak odwróciła. Kanadyjczyk wszedł w klincz, złapał rytm i zaczął odpowiadać zdecydowanie ostrzej. To wtedy Polak musiał cofnąć się pod presją, a rywal trafiał niebezpiecznymi łokciami.

Właśnie w tej fazie na czole Oleksiejczuka pojawiła się krew, a tempo walki zrobiło się bardziej szarpane. Z perspektywy punktacji była to runda, w której Barriault wyraźnie zaznaczył swoją obecność i odebrał Polakowi komfort prowadzenia pojedynku.

Trzecia runda: walka o środek oktagonu i dowiezienie wyniku

Po dwóch rundach sytuacja była bliska remisu, więc finałowa odsłona miała kluczowe znaczenie. Obaj ruszyli do ataku, ale tym razem to Barriault częściej zajmował środek i próbował spychać Oleksiejczuka, szukając mocnych akcji bokserskich. Polak odpowiedział aktywnością i nie rezygnował z wymian. W pewnym momencie spróbował też przenieść walkę do parteru, jednak próba nie przyniosła efektu.

Mimo naporu Kanadyjczyka Oleksiejczuk utrzymał wysoką pracę rąk i — według statystyk — w trzeciej rundzie wyprowadził więcej uderzeń. W połączeniu z pierwszą odsłoną i tym, co zdołał „ukraść” aktywnością w końcówce, wystarczyło to, by sędziowie wskazali jego zwycięstwo 29:28.

Udany wieczór Polaków na gali UFC w Las Vegas

Dla polskich kibiców to był wyjątkowo dobry event. Zanim do klatki wszedł Oleksiejczuk, swoje walki wygrali także Klaudia Syguła i Jakub Wikłacz. Trzy zwycięstwa jednego wieczoru w największej organizacji MMA to sygnał, że polska ekipa potrafi dowozić wyniki również na trudnym, amerykańskim terenie.

Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.
Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.

Pozostałe wpisy

Aktualności

Oficjalnie: gwiazda NBA wróciła do gry po kontuzji!

Kategorie

Pobierz aplikację

i zacznij wygrywać!