Le Mans znów zagra w Ligue 1. Klub, który jeszcze kilkanaście lat temu po bankructwie musiał zaczynać od szóstego poziomu rozgrywkowego, przypieczętował awans i dopisał do swojej historii wyjątkowy rozdział. Za sukcesem stoi też grupa znanych inwestorów ze świata sportu.
Le Mans wraca do Ligue 1 po 16 latach
We Francji zakończyła się rywalizacja na zapleczu elity, a bezpośredni awans wywalczyły Troyes oraz Le Mans. Dla drużyny ze Stade Marie-Marvingt to powrót na najwyższy szczebel po 16 latach przerwy.
Droga Le Mans była szczególnie trudna. W 2013 roku klub zmagał się z wielkimi długami, ogłosił bankructwo i został zdegradowany aż na szósty poziom rozgrywkowy. Później krok po kroku odbudowywał pozycję, aż wreszcie zanotował dwa awanse w dwa sezony.
Od bankructwa do francuskiej elity
Jeszcze niedawno Le Mans występowało w Championnat National, czyli na trzecim szczeblu. W krótkim czasie klub przeszedł drogę, która dla wielu drużyn trwa latami albo nigdy się nie udaje.
Awans do Ligue 1 ma więc wymiar nie tylko sportowy, lecz także symboliczny. Le Mans wraca tam, gdzie przez lata próbowało się dostać po upadku finansowym i degradacji. Teraz zaczyna nowy etap, już wśród najlepszych francuskich zespołów.
Novak Djoković i Thibaut Courtois wśród współwłaścicieli
Historia Le Mans przyciąga uwagę również ze względu na właścicielskie zaplecze. W gronie inwestorów klubu znajdują się znane nazwiska ze świata sportu.
Wśród współwłaścicieli są:
- Novak Djoković,
- Felipe Massa,
- Kevin Magnussen,
- Thibaut Courtois.
Bramkarz Realu Madryt dołączył do projektu w lutym. Teraz może świętować awans klubu do Ligue 1 kilka miesięcy po wejściu w inwestycję.
Awans po przerwanym meczu z Bastią
Le Mans zapewniło sobie promocję w wyjazdowym spotkaniu z Bastią. Mecz został przerwany tuż przed końcem z powodu zachowania kibiców gospodarzy. Dla Bastii porażka oznaczała spadek na trzeci poziom, co doprowadziło do nerwowych scen.
Wszystko wskazuje jednak na to, że wynik z boiska zostanie utrzymany albo Le Mans otrzyma walkower. W obu wariantach drużyna zachowa miejsce dające bezpośredni awans do Ligue 1.
Saint-Étienne powalczy jeszcze w barażach
Bezpośredniej promocji nie wywalczyło AS Saint-Étienne. „Zieloni” pokonali Amiens, ale to nie wystarczyło, by ominąć baraże. Zakończyli sezon na trzecim miejscu i dalej muszą walczyć o powrót do elity.
Saint-Étienne zmierzy się ze zwycięzcą meczu Red Star FC – Rodez AF. Najlepsza drużyna z tej trójki zagra później z 16. zespołem Ligue 1 o ostatnie miejsce w kolejnym sezonie najwyższej klasy rozgrywkowej.