Club Brugge po raz 20. w historii zostało mistrzem Belgii. „Niebiesko-Czarni” nie wygrali swojego meczu z KV Mechelen, ale pomogło im rozstrzygnięcie na innym stadionie. Bezbramkowy remis KAA Gent z Royale Union Saint-Gilloise wystarczył, by drużyna Ivana Leki mogła rozpocząć świętowanie już na kolejkę przed końcem sezonu.
Club Brugge z tytułem na kolejkę przed końcem
Walka o mistrzostwo Belgii rozstrzygnęła się w środku tygodnia. Club Brugge jechało na spotkanie z KV Mechelen ze świadomością, że zwycięstwo zapewni mu tytuł bez oglądania się na rywali. Zadanie wydawało się możliwe do wykonania, bo przeciwnik zajmował ostatnie miejsce w grupie mistrzowskiej.
Na boisku nie wszystko poszło jednak zgodnie z planem. „Niebiesko-Czarni” nie zdołali wygrać wyjazdowego meczu, przez co musieli czekać na wynik równolegle rozgrywanego spotkania KAA Gent z Royale Union Saint-Gilloise. To właśnie tam miały rozstrzygnąć się ich losy.
Świętowanie po remisie rywala
Po końcowym gwizdku w Mechelen piłkarze i członkowie sztabu Club Brugge zostali jeszcze na murawie. Wszyscy śledzili ostatnie minuty meczu w Gandawie, bo porażka gospodarzy mogła przedłużyć walkę o tytuł do ostatniej kolejki.
Tak się jednak nie stało. Starcie KAA Gent z Royale Union Saint-Gilloise zakończyło się remisem 0:0. Ten wynik oznaczał, że Club Brugge utrzymało cztery punkty przewagi w tabeli i mogło rozpocząć mistrzowską fetę.
Dwudzieste mistrzostwo w historii klubu
Dla Club Brugge to jubileuszowy, 20. tytuł mistrza Belgii. Klub po raz kolejny potwierdził, że w ostatnich latach należy do absolutnej czołówki krajowych rozgrywek. To już piąte mistrzostwo zdobyte przez „Niebiesko-Czarnych” w ciągu siedmiu ostatnich sezonów.
Duży udział w sukcesie ma Ivan Leko, który przejął drużynę w grudniu poprzedniego roku. Chorwacki trener uporządkował zespół w kluczowym momencie sezonu i doprowadził go do trofeum mimo nerwowej końcówki.
Club Brugge znów pokazało mistrzowski charakter
Choć tytuł został przypieczętowany dzięki wynikowi z innego stadionu, cały sezon potwierdził siłę Club Brugge. Drużyna utrzymała przewagę w najważniejszej fazie rozgrywek i nie pozwoliła rywalom odebrać sobie pierwszego miejsca.
Jubileuszowe mistrzostwo ma dla klubu szczególną wartość. Pokazuje ciągłość sukcesów, stabilność i umiejętność wygrywania nawet wtedy, gdy decydujące wieczory nie układają się idealnie. Club Brugge znów kończy sezon na szczycie belgijskiej piłki.