Aluron CMC Warta Zawiercie dokonała tego, na co klub czekał od lat. W decydującym meczu finału PlusLigi drużyna Michała Winiarskiego pokonała Bogdankę LUK Lublin 3:1, odebrała rywalom tytuł i po raz pierwszy została mistrzem Polski.
Finał PlusLigi rozstrzygnął się w piątym meczu
Sezon PlusLigi zakończył się w sposób, który trudno było przebić dramaturgią. O mistrzostwie Polski decydowało piąte spotkanie finałowe, a naprzeciw siebie stanęły Bogdanka LUK Lublin i Aluron CMC Warta Zawiercie.
Lublinianie prowadzili w serii 2:1 i mieli szansę zamknąć rywalizację przed własnymi kibicami. W czwartym meczu wygrali pierwszego seta, ale Warta odpowiedziała z wielką siłą. Znakomita gra Bartłomieja Bołądzia sprawiła, że finał wrócił do Sosnowca.
Wilfredo Leon dał sygnał mistrzom
Decydujące starcie lepiej rozpoczęła Bogdanka LUK. Początek był wyrównany, lecz od stanu 10:10 zespół Stephane’a Antigi zdobył sześć punktów z rzędu przy zagrywce Wilfredo Leona.
Leon od pierwszych akcji pokazywał klasę. Mocno serwował, skutecznie atakował i prowadził grę obrońców tytułu. Zawiercianie mieli natomiast duży problem na skrzydłach, a niska skuteczność szybko odbiła się na wyniku. Pierwszy set zakończył się zdecydowaną wygraną lublinian 25:15.
Warta Zawiercie wróciła dzięki zagrywce
Druga partia zaczęła się korzystniej dla gospodarzy. Bogdanka LUK odpowiedziała blokiem i wróciła do gry, ale zespół Michała Winiarskiego wyglądał coraz pewniej w ataku. Warta prowadziła 12:9, choć rywale szybko odrobili straty i wyszli na 16:14.
Kluczowe okazały się zagrywki Bołądzia. Przy jego serwisie zawiercianie zbudowali przewagę 22:18, a przyjęcie lublinian zaczęło się rozpadać. Wejście Mikołaja Sawickiego nie zatrzymało rozpędzonej Warty. Gospodarze wygrali seta 25:21 i wyrównali stan meczu.
Bartosz Kwolek i Bartłomiej Bołądź napędzili mistrzów
Po doprowadzeniu do remisu Warta grała już z zupełnie inną energią. Trzeci set rozpoczął się od prowadzenia 7:2, a przewaga w polu serwisowym była ogromna. Bogdanka LUK miała kłopoty z przyjęciem i rzadko budowała spokojne akcje.
Bołądź nadal imponował w ofensywie, ale ważną postacią stał się też Bartosz Kwolek. Przyjmujący, który wcześniej nie zawsze prezentował najwyższą formę, w trzeciej partii zagrał kapitalnie i atakował bezbłędnie. Warta zwyciężyła 25:14 i znalazła się o seta od historycznego sukcesu.
Aaron Russell poprowadził Wartę po złoto
Czwarty set rozpoczął się od próby odpowiedzi Bogdanki LUK. Dobre zmiany dawał Sawicki, który zastąpił Jacksona Younga. Lublinianie chcieli doprowadzić do tie-breaka, ale Warta szybko odzyskała kontrolę.
Od stanu 11:11 zawiercianie zaczęli odjeżdżać rywalom. Grali dojrzale, skutecznie i równo w każdym elemencie. Wielki wpływ na końcówkę miał Aaron Russell. Amerykanin przez cały finał dawał drużynie bardzo dużo, a w najważniejszej fazie czwartego seta był jednym z liderów.
Pierwsze mistrzostwo Polski dla Aluron CMC Warty Zawiercie
Aluron CMC Warta Zawiercie wygrała 3:1 i zdobyła pierwsze mistrzostwo Polski w historii klubu. Drużyna Michała Winiarskiego odwróciła finałową rywalizację, wytrzymała presję i w decydującym meczu zagrała najlepszą siatkówkę wtedy, gdy było to najważniejsze.
Aluron CMC Warta Zawiercie – Bogdanka LUK Lublin 3:1
15:25, 25:21, 25:14, 25:21
- Warta: Tavares, Bołądź, Bieniek, Gladyr, Russell, Kwolek, Popiwczak oraz Nowosielski, Ensing, Łaba.
- Bogdanka LUK: Komenda, Malinowski, Grozdanow, McCarthy, Leon, Young, Thales oraz Sasak, Sawicki, Gyimah.
MVP finału został Aaron Russell.