Takie mecze pamięta się latami. PGE Budowlani Łódź przyjechali do Rzeszowa na decydujące starcie finału Tauron Ligi i zrobili coś, czego gospodynie za wszelką cenę chciały uniknąć. Po czterosetowej walce, nerwach w końcówkach i błędach ważących złoto to łodzianki mogły rozpocząć mistrzowską fetę.
Finał Tauron Ligi rozstrzygnął piąty mecz
Rywalizacja o mistrzostwo Polski była tak wyrównana, że cztery wcześniejsze spotkania nie wystarczyły do wskazania najlepszej drużyny sezonu. KS DevelopRes Rzeszów wygrywał u siebie, PGE Budowlani Łódź odpowiadali zwycięstwami we własnej hali. O wszystkim musiał zdecydować piąty mecz w Hali Podpromie.
Teoretycznie przewagę miały rzeszowianki, które grały przed swoją publicznością. W praktyce finał szybko pokazał, że historia sezonu, wcześniejsze wyniki i atut parkietu tracą znaczenie, gdy zaczyna się walka o złoto. Od pierwszych piłek było czuć napięcie, a nerwy wpływały na jakość gry po obu stronach siatki.
Budowlani Łódź lepiej wytrzymali początek
Pierwszy set długo toczył się punkt za punkt. Nie brakowało niedokładności, niewykorzystanych ataków i prostych pomyłek. W zespole z Łodzi najwięcej odpowiedzialności brała na siebie Paulina Damaske. Przyjmująca nie zawsze kończyła akcje od razu, ale była aktywna i odważna w najważniejszych momentach.
Wsparcie Mai Storck okazało się bardzo cenne, a Budowlani zachowali więcej spokoju w końcówce. Premierowa partia zakończyła się wynikiem 25:23 dla łodzianek, które po zmianie stron wyglądały już pewniej. Rzeszowianki miały problemy z finalizowaniem akcji, choć ich przyjęcie nie dawało powodów do alarmu.
DevelopRes szukał reakcji, ale Łódź kontrolowała grę
Drugi set szybko zaczął układać się po myśli przyjezdnych. Budowlani grali rozsądnie, nie forsowali ryzyka przy trudnych piłkach i potrafili ponawiać akcje po obiciu bloku. To pozwoliło im zbudować bezpieczną przewagę.
Jelena Blagojević próbowała zmianami odmienić obraz meczu, lecz rezerwowe nie dały impulsu, który mógłby zatrzymać rozpędzone rywalki. Łodzianki wygrały drugą odsłonę 25:18 i znalazły się o krok od tytułu.
Rzeszowianki wróciły do gry po trzecim secie
Początek trzeciej partii również należał do Budowlanych, ale tym razem DevelopRes zdołał odwrócić przebieg seta. Seria słabszych przyjęć i nieskończonych ataków po stronie łodzianek pozwoliła gospodyniom wyrównać, a później wyjść na prowadzenie.
Dobre wejście zanotowała Oliwia Sieradzka, poprawiła się także Marrit Jasper. Hala Podpromie znów uwierzyła, że obrona mistrzostwa jest możliwa. Ważną rolę odegrała Laura Jansen, która skutecznie radziła sobie z blokiem rywalek. DevelopRes wygrał 25:22 i przedłużył finał.
Paulina Damaske poprowadziła łodzianki po złoto
W czwartym secie Budowlani odzyskali skuteczność, której zabrakło im chwilę wcześniej. Szybko zbudowali przewagę, ale rzeszowianki nie zamierzały oddać tytułu bez walki. Straty zaczęły topnieć, a końcówka zamieniła się w próbę nerwów.
Damaske ponownie była jedną z najważniejszych postaci na boisku. W kluczowych akcjach podejmowała odważne decyzje, choć emocje nie omijały żadnej ze stron. Przy stanie 22:22 każdy błąd mógł przesądzić o mistrzostwie. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowały łodzianki, które wygrały partię 25:23 i cały mecz 3:1.
PGE Budowlani Łódź mistrzyniami Polski
Finał Tauron Ligi zakończył się triumfem zespołu z Łodzi. O złocie zdecydowały detale, skuteczność w najważniejszych momentach i odporność na presję w hali rywalek. DevelopRes walczył do końca, ale tym razem musiał uznać wyższość Budowlanych.
Mecz o złoto Tauron Ligi:
- KS DevelopRes Rzeszów – PGE Budowlani Łódź 1:3
- Sety: 23:25, 18:25, 25:22, 23:25
- MVP: Paulina Damaske
- DevelopRes: Heyrman, Wenerska, Piasecka, Dorsman, Bannister, Jasper, Szczygłowska oraz Sieradzka, Jansen, Jankowska, Chmielewska, Kubas, Lemmens
- Budowlani: Grabka, Damaske, Lelonkiewicz, Storck, Buterez, Planinsec, Łysiak oraz Siuda, Honorio