Liga Mistrzów zna już komplet półfinalistów. W środę do grona najlepszych drużyn tegorocznej edycji dołączyły Arsenal i Bayern Monachium. Oba zespoły wywalczyły awans po zupełnie innych scenariuszach, ale cel osiągnęły ten sam. Teraz walka o finał wkroczy w decydującą fazę.
Wtorkowe rewanże przyniosły pierwsze rozstrzygnięcia na poziomie ćwierćfinałów. Paris Saint-Germain jechało na Anfield z dwubramkową zaliczką i nie tylko jej nie roztrwoniło, ale ponownie pokonało Liverpool. Paryżanie jeszcze raz pokazali skuteczność, a bohaterem spotkania został Ousmane Dembélé, który zdobył dwa gole. W efekcie francuski zespół pewnie zameldował się w najlepszej czwórce rozgrywek.
Równie dużo emocji dostarczył mecz Atlético Madryt z Barceloną. Katalończycy szybko odrobili straty po trafieniach Lamine’a Yamala i Ferrana Torresa, czym na moment przywrócili sobie nadzieję na odwrócenie losów dwumeczu. Ostatecznie decydujący cios zadał jednak rywal, a gol Ademoli Lookmana przesądził o awansie madryckiej drużyny.
Arsenal przypieczętował awans po bezbramkowym remisie
W środę oczy kibiców zwrócone były między innymi na Londyn, gdzie Arsenal podejmował Sporting. Zespół Mikela Artety przystępował do rewanżu z niewielką, ale bardzo cenną przewagą po wyjazdowym zwycięstwie. Jedyną bramkę w pierwszym spotkaniu zdobył Kai Havertz i to ona okazała się bezcenna w kontekście całej rywalizacji.
Drugie starcie nie przyniosło już bramek. Arsenal zagrał dojrzale, nie pozwolił rywalom odwrócić losów dwumeczu i dowiózł korzystny wynik do końca. Bezbramkowy remis wystarczył londyńczykom, by znaleźć się w półfinale Ligi Mistrzów. Dla drużyny Artety to kolejny sygnał, że potrafi wytrzymywać presję również w najważniejszych europejskich wieczorach.
Bayern Monachium wyeliminował Real Madryt po szalonym meczu
Znacznie bardziej widowiskowo było w Monachium, gdzie Bayern mierzył się z Realem Madryt. Przed rewanżem to niemiecki zespół miał minimalną przewagę, ale od początku było jasne, że w tym starciu nic nie będzie pewne do ostatnich minut. Spotkanie rozpoczęło się od szybkiego gola Ardy Gülera, który wykorzystał poważny błąd Manuela Neuera i dał Realowi ważny impuls.
Później mecz nabrał jeszcze większego tempa. Kiedy wynik wskazywał stan dający nadzieję na dogrywkę, wydawało się, że obie drużyny będą walczyć do ostatniego gwizdka o dodatkowy czas. Końcówka należała jednak do Bayernu. Bramki Luisa Díaza i Michaela Olisego sprawiły, że gospodarze zamknęli sprawę jeszcze przed końcem regulaminowego czasu gry i to oni mogą cieszyć się z awansu do półfinału.
Tak wyglądają pary półfinałowe Ligi Mistrzów
Po zakończeniu wszystkich ćwierćfinałów wiadomo już, jak będą wyglądały półfinały tegorocznej edycji Champions League. O awans do finału zagrają:
- Paris Saint-Germain – Bayern Monachium
- Atlético Madryt – Arsenal
Taki układ zapowiada dwa bardzo mocne dwumecze. Z jednej strony dojdzie do starcia dwóch potęg z Paryża i Monachium, z drugiej o finał powalczą Atlético oraz Arsenal. Każda z tych drużyn ma argumenty, by marzyć o ostatnim kroku, dlatego trudno wskazać jednoznacznych faworytów.
Kiedy odbędą się półfinały Champions League?
Pierwsze mecze półfinałowe zaplanowano na 28 i 29 kwietnia. Rewanże zostaną rozegrane 5 i 6 maja. To właśnie wtedy okaże się, które dwa zespoły zagrają o najcenniejsze klubowe trofeum w Europie.
Po ćwierćfinałach nie ma już miejsca na przypadek. W grze pozostały drużyny, które potrafiły przetrwać trudne momenty, odpowiedzieć na presję i wykorzystać błędy rywali. Arsenal i Bayern dołączyły do Paris Saint-Germain oraz Atlético Madryt, a to oznacza, że końcówka tej edycji Ligi Mistrzów zapowiada się wyjątkowo interesująco.