Aktualności

Oficjalnie: poznaliśmy zwycięzcę Rolanda Garrosa 2026!

Alexander Zverev przez lata był o krok od wielkoszlemowego triumfu, ale za każdym razem czegoś brakowało. W Paryżu wreszcie przełamał własne ograniczenia. Po ponad czterech godzinach walki Niemiec pokonał Flavio Cobollego i sięgnął po pierwszy tytuł wielkoszlemowy w karierze, zapisując się przy okazji w historii niemieckiego tenisa.

Alexander Zverev wygrał Roland Garros 2026

Finał Rolanda Garrosa przyniósł dokładnie to, czego można oczekiwać od meczu o wielkoszlemowy tytuł. Były zwroty akcji, momenty dominacji, ogromne napięcie i pięciosetowa batalia trwająca ponad cztery godziny. Ostatecznie zwycięsko z pojedynku wyszedł Zverev, który pokonał Flavio Cobollego 6:1, 4:6, 6:4, 6:7(5), 6:1.

Dla Niemca to największy sukces w dotychczasowej karierze. Po trzech przegranych finałach wielkoszlemowych w końcu zdołał zrobić ostatni krok. Jednocześnie został pierwszym niemieckim tenisistą od czasów Borisa Beckera w Australian Open 1996, który wygrał turniej wielkoszlemowy.

Kapitalny początek Zvereva i odpowiedź Cobollego

Zverev od pierwszych minut sprawiał wrażenie zawodnika pewniejszego i lepiej przygotowanego na wagę finału. Szybko przełamał rywala i całkowicie kontrolował wydarzenia na korcie Philippe’a Chatriera. Cobolli miał problemy z wejściem w rytm meczu, popełniał błędy i nie radził sobie z agresywną grą Niemca.

Pierwszy set zakończył się zdecydowanym zwycięstwem Zvereva 6:1, ale później obraz spotkania zaczął się zmieniać. Włoch grał coraz odważniej, lepiej serwował i częściej przejmował inicjatywę w wymianach. W drugim secie doprowadził do przełamania przy stanie 3:3, a następnie utrzymał przewagę do końca partii.

Tie-break rozgrzał finał Rolanda Garrosa

Trzeci set był znacznie bardziej wyrównany. Obaj zawodnicy długo pilnowali własnych podań, ale w końcówce więcej zimnej krwi zachował Zverev. Niemiec wykorzystał moment słabości rywala i przełamał go w dziesiątym gemie, obejmując prowadzenie 2:1 w całym meczu.

Największe emocje przyniosła jednak czwarta partia. Cobolli rozpoczął ją od przełamania, później Zverev odrobił stratę, ale Włoch jeszcze raz uciekł rywalowi. Gdy wydawało się, że utrzyma przewagę, Niemiec wrócił do gry i doprowadził do remisu 5:5. O wszystkim musiał zdecydować tie-break.

W decydującym gemie emocje sięgnęły zenitu. Zverev prowadził 3:1, ale po chwili to Cobolli przejął kontrolę. Włoch wypracował dwie piłki setowe i przy drugiej doprowadził do remisu w finale. Publiczność w Paryżu dostała dokładnie taki spektakl, jakiego oczekiwano od meczu o wielkoszlemowy tytuł.

Piąty set należał do Niemca

Po tak wyczerpującej czwartej partii kluczowe stało się opanowanie i przygotowanie fizyczne. W piątym secie obaj tenisiści mieli momenty słabości, ale zdecydowanie lepiej poradził sobie z nimi Zverev. Niemiec szybko zbudował przewagę i odskoczył na 4:0.

Cobolli próbował jeszcze wrócić do rywalizacji, lecz brakowało mu już sił i dokładności. Zverev kontrolował sytuację do samego końca. W siódmym gemie wypracował trzy piłki meczowe, a przy drugiej finał zakończył się po błędzie Włocha przy smeczu.

Historyczny sukces niemieckiego tenisa

Triumf w Paryżu dał Zverevowi miejsce w historii. Został pierwszym Niemcem w Erze Open, który wygrał Roland Garros. Wcześniej spośród reprezentantów tego kraju na paryskiej mączce triumfowali jedynie Gottfried von Cramm oraz Henner Henkel jeszcze przed II wojną światową.

Dla 29-latka to również 25. tytuł w głównym cyklu ATP. Sukces smakuje szczególnie mocno, bo przez lata był uznawany za zawodnika z ogromnym potencjałem, któremu brakowało wielkoszlemowego przełamania. Teraz ten temat definitywnie przestał istnieć.

Cobolli mimo porażki także może opuszczać Paryż z podniesioną głową. 24-letni Włoch po raz pierwszy zagrał w finale turnieju wielkoszlemowego i momentami stawiał faworytowi bardzo trudne warunki. Na pierwszy triumf w Roland Garros musi jeszcze poczekać, ale występ w Paryżu może okazać się ważnym krokiem w jego karierze.

Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.
Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.

Pozostałe wpisy

Transmisje

Kiedy i o której mecz Hiszpania – Republika Zielonego Przylądka? Gdzie oglądać transmisję?

Kategorie

Pobierz aplikację

i zacznij wygrywać!