Raków Częstochowa nie zdobędzie w tym sezonie mistrzostwa Polski, ale już zaczyna porządkować kadrę na kolejne rozgrywki. Jedna z najważniejszych decyzji dotyczy Władysława Koczerhina. Ukrainiec wrócił do gry po długiej przerwie spowodowanej kontuzją i podpisał nowy kontrakt z klubem spod Jasnej Góry.
Raków Częstochowa bez tytułu, ale z planem na przyszłość
Raków Częstochowa stracił szanse na mistrzostwo Polski po porażce z Jagiellonią Białystok. Zespół prowadzony przez Dawida Kroczka przegrał u siebie 0:2, przez co definitywnie wypadł z wyścigu o drugi tytuł w historii klubu. To bolesne rozstrzygnięcie, bo przy Limanowskiego ambicje były znacznie większe.
W klubie i tak trzeba już myśleć o kolejnym sezonie. Niejasna pozostaje przyszłość sztabu szkoleniowego, ponieważ Kroczek był traktowany jako rozwiązanie tymczasowe. Na razie nie wiadomo, kto poprowadzi Raków w następnych rozgrywkach, ale decyzje kadrowe zapadają niezależnie od tej niewiadomej.
Władysław Koczerhin podpisał nową umowę
Raków zdecydował, że Władysław Koczerhin ma pozostać częścią drużyny. Ukrainiec podpisał kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2027 roku. W umowie znalazła się także opcja przedłużenia współpracy o kolejny sezon.
To ważny ruch, bo jeszcze niedawno przyszłość pomocnika nie była oczywista. Koczerhin stracił wiele miesięcy z powodu poważnych problemów zdrowotnych, a po tak długiej przerwie zawsze pojawiają się pytania o formę, rytm meczowy i gotowość do regularnej gry. Raków uznał jednak, że warto dać mu czas i zaufać zawodnikowi, który wcześniej wielokrotnie udowadniał swoją wartość.
Ukrainiec wrócił po trudnych miesiącach
Koczerhin dopiero niedawno wrócił na boisko, ale jego obecność od razu była istotnym sygnałem dla drużyny. Pomocnik przez lata dawał Rakowowi energię, wejścia w pole karne, mocny strzał i liczby, których w środku pola nie da się łatwo zastąpić.
Od początku pobytu w Częstochowie rozegrał 135 spotkań. Zdobył w nich 25 bramek i zanotował 13 asyst. To dorobek, który pokazuje, że przy zdrowiu może być jednym z najważniejszych piłkarzy zespołu.
Raków zabezpiecza sprawdzonych zawodników
Przedłużenie kontraktu z Koczerhinem można odczytywać jako próbę zachowania stabilności przed letnimi zmianami. Raków prawdopodobnie przejdzie przebudowę, ale nie chce tracić zawodników, którzy znają klub, presję i wymagania związane z walką o czołowe miejsca.
Ukrainiec zostaje więc w Częstochowie mimo trudnego sezonu i długiej przerwy od gry. Dla klubu to inwestycja w sprawdzonego piłkarza, a dla Koczerhina szansa, by po kontuzji odzyskać pełną pozycję i znów stać się jednym z liderów Rakowa.