Toki Hirosawa kończy pobyt w Jagiellonii Białystok bez debiutu w pierwszym zespole, choć jego przyjazd do Polski miał być początkiem ciekawej drogi. Klub z Podlasia nie skorzysta z opcji przedłużenia umowy, a japoński skrzydłowy pożegnał się już z kibicami i osobami, które spotkał w Białymstoku.
Toki Hirosawa odchodzi z Jagiellonii Białystok
Jagiellonia Białystok nie przedłuży wygasającego kontraktu Tokiego Hirosawy. Japoński zawodnik poinformował o tym za pośrednictwem mediów społecznościowych, dziękując klubowi za możliwość gry w Polsce, wsparcie oraz doświadczenie zdobyte podczas pobytu przy Słonecznej.
Hirosawa trafił do Jagiellonii w marcu 2024 roku po rozstaniu z rezerwami portugalskiego Portimonense. Od początku był traktowany jako piłkarz z myślą o drugim zespole, a nie natychmiastowe wzmocnienie drużyny prowadzonej przez Adriana Siemieńca. Miał rozwijać się w spokojniejszym rytmie i pokazać, czy stać go na krok w stronę pierwszej kadry.
Dlaczego Jagiellonia nie przedłuży kontraktu?
Pierwsze miesiące Hirosawy w rezerwach Jagiellonii wyglądały obiecująco na tyle, że klub zdecydował się kontynuować współpracę. Umowa została przedłużona do końca sezonu 2025/2026, a w kontrakcie znalazła się opcja pozwalająca zatrzymać zawodnika o kolejny rok.
Z czasem jednak rozwój skrzydłowego nie przebiegał zgodnie z oczekiwaniami. Jagiellonia nie zdecydowała się aktywować zapisu przedłużającego kontrakt, co oznacza koniec jego pobytu w Białymstoku. Zawodnik nie wywalczył miejsca w pierwszym zespole, a szansa na stałe wejście na wyższy poziom nie została wykorzystana.
Wypożyczenie do KKS-u 1925 Kalisz nie zmieniło sytuacji
Zimą Hirosawa został wypożyczony do KKS-u 1925 Kalisz. Ten ruch miał pomóc mu złapać regularne minuty i sprawdzić się w innym środowisku. W barwach kaliskiej drużyny wystąpił 13 razy, zdobył jedną bramkę i zanotował jedną asystę.
Ten dorobek nie wystarczył jednak, by przekonać Jagiellonię do dalszej współpracy. Po powrocie z wypożyczenia było już jasne, że klub nie wiąże z nim dłuższych planów. Dla 23-latka oznacza to konieczność poszukiwania nowego miejsca, w którym będzie mógł odbudować pozycję i regularnie grać.
Bez debiutu w pierwszej drużynie
Hirosawa najwięcej meczów rozegrał w rezerwach Jagiellonii Białystok. Łącznie uzbierał tam 59 występów, w których zdobył trzy bramki i zanotował trzy asysty. Mimo kilku okazji do kontaktu z pierwszym zespołem nie doczekał się debiutu w Ekstraklasie.
Adrian Siemieniec trzykrotnie umieszczał go na ławce rezerwowych, ale Japończyk nie pojawił się na boisku. Teraz jego etap w Jagiellonii dobiega końca. Pożegnanie miało spokojny ton, a zawodnik podkreślił wdzięczność wobec klubu, trenerów, sztabu i kolegów z drużyny.