Wisła Kraków wróciła do Ekstraklasy po czterech latach przerwy, a gratulacje dla „Białej Gwiazdy” zaczęły spływać z całej Polski. Szczególną uwagę zwróciła jednak reakcja Śląska Wrocław, bo relacje między klubami od miesięcy pozostają napięte. Wystarczyły dwa słowa, by wywołać duże poruszenie wśród kibiców.
Wisła Kraków wraca do Ekstraklasy
Piątkowe zwycięstwo 2:0 nad Chrobrym Głogów przypieczętowało powrót Wisły Kraków do Ekstraklasy. Dla klubu z Reymonta to koniec długiego i trudnego okresu spędzonego na zapleczu elity. „Biała Gwiazda” przez cztery sezony próbowała odzyskać miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej, a presja rosła z każdym kolejnym nieudanym podejściem.
Awans wywołał ogromne emocje wśród kibiców i ludzi związanych z klubem. Gratulacje zaczęły pojawiać się także ze strony innych drużyn, choć niektóre reakcje były odbierane jako bardziej znaczące od pozostałych. W tym gronie znalazł się Śląsk Wrocław, którego stosunki z Wisłą Kraków trudno obecnie nazwać spokojnymi.
Napięte relacje Wisły Kraków i Śląska Wrocław
Między klubami zrobiło się głośno szczególnie po wydarzeniach z marca. Wówczas nie udało się rozegrać meczu 24. kolejki I ligi pomiędzy drużynami prowadzonymi przez Ante Simundzę i Mariusza Jopa. Powodem była decyzja dotycząca kibiców Wisły Kraków.
Śląsk Wrocław nie zamierzał wpuścić na stadion zorganizowanej grupy fanów z Krakowa. Wisła odpowiedziała komunikatem, w którym podkreślono, że drużyna nie pojawi się na spotkaniu, skoro organizator nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa uczestnikom wydarzenia. Ostatecznie przyznano walkower na korzyść „Wojskowych”, a atmosfera wokół obu klubów stała się jeszcze bardziej napięta.
Tamta sytuacja mogła mieć ogromny wpływ na walkę o awans, ale ostatecznie Wisła Kraków zdołała osiągnąć cel mimo straty punktów. Klub wrócił do Ekstraklasy, a sportowy sukces sprawił, że emocje związane z marcowym konfliktem przynajmniej na chwilę zeszły na dalszy plan.
Dwa słowa Śląska wywołały reakcję kibiców
Po zapewnieniu sobie awansu przez Wisłę Kraków oficjalny profil Śląska Wrocław opublikował krótki wpis z gratulacjami. Komunikat był bardzo oszczędny, ale właśnie dlatego zwrócił uwagę wielu obserwatorów. W relacjach pomiędzy tymi klubami nawet tak prosty gest został odebrany jako istotny sygnał.
Kibice szybko zaczęli komentować reakcję „Wojskowych”, bo jeszcze niedawno trudno było wyobrazić sobie spokojny przekaz między stronami po wydarzeniach wokół niedoszłego meczu. Ostatecznie jednak sport okazał się ważniejszy od wcześniejszych napięć i Śląsk Wrocław dołączył do grona klubów, które pogratulowały „Białej Gwieździe” powrotu do elity.
Śląsk Wrocław wciąż walczy o własny cel
Wrocławianie nie mogą jednak zbyt długo skupiać się na sukcesie rywala, bo sami pozostają w grze o bezpośredni awans do Ekstraklasy. Drużyna Ante Simundzy zajmuje obecnie drugie miejsce w tabeli i ma cztery punkty przewagi nad trzecią Wieczystą Kraków. Sytuacja wygląda korzystnie, ale końcówka sezonu wciąż może przynieść wiele zwrotów.
Najbliższy mecz Śląsk rozegra w poniedziałek o godzinie 18:30, gdy podejmie ŁKS. Dla „Wojskowych” będzie to kolejne spotkanie pod dużą presją, bo klub chce uniknąć baraży i bezpośrednio wrócić do Ekstraklasy. Jeśli ten plan się powiedzie, w przyszłym sezonie kibice mogą doczekać się ponownego ligowego starcia Śląska Wrocław z Wisłą Kraków, tym razem już na najwyższym poziomie rozgrywkowym.