Legia Warszawa ma już pięciu napastników, ale Marek Papszun nie wyklucza zmian w tej formacji. Transfer Jana Kuchty może uruchomić kolejny ruch.
Transfer napastnika Legii coraz bardziej możliwy
Dołączenie Jana Kuchty sprawiło, że rywalizacja o miejsce w ataku Legii Warszawa zrobiła się wyjątkowo szeroka. Czeski napastnik był obserwowany przez klub już wcześniej, a stołeczny zespół próbował sprowadzić go także podczas zimowego okna transferowego.
Marek Papszun liczy, że nowy zawodnik podniesie poziom rywalizacji i zwiększy skuteczność ofensywy. Trener Legii jasno zaznaczył jednak, że docelowo w kadrze powinno znajdować się czterech napastników. Obecnie oprócz Kuchty są w niej Łukasz Zjawiński, Mileta Rajović, Rafał Adamski oraz Antonio Colak, który zmaga się z kontuzją.
Transfer napastnika Legii może oznaczać odejście
Papszun nie zamknął drzwi przed kolejnymi zmianami. Zapytany o możliwość ruchów wychodzących, wskazał, że sytuacja może się jeszcze zmienić, ponieważ letnie okno transferowe pozostaje otwarte.
W praktyce oznacza to, że jeden z obecnych napastników Legii może wkrótce pożegnać się z zespołem. Klub nie musi podejmować decyzji natychmiast, ponieważ w Polsce okno transferowe pozostaje otwarte do 9 września. W większości innych lig termin zamknięcia okna przypada ponad tydzień wcześniej.
Sprowadzenie Kuchty zwiększyło konkurencję w ataku, ale jednocześnie może doprowadzić do kolejnego ruchu kadrowego przy Łazienkowskiej. Legia zamierza utrzymywać czterech napastników, dlatego niewykluczone, że przed końcem okna poznamy nazwisko zawodnika, który opuści Warszawę.