Ivi López przez lata był jedną z twarzy Rakowa Częstochowa, ale wszystko wskazuje na to, że jego czas pod Jasną Górą dobiega końca. Hiszpan ma ważny kontrakt tylko do 30 czerwca 2026 roku, a według doniesień nie należy spodziewać się jego przedłużenia.
Ivi López blisko odejścia z Rakowa Częstochowa
Przyszłość Iviego Lópeza w Rakowie Częstochowa stoi pod dużym znakiem zapytania. Hiszpański pomocnik prawdopodobnie opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego obecna umowa.
O sytuacji zawodnika mówił Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl. Z jego informacji wynika, że Raków nie planuje przedłużenia kontraktu z 31-latkiem. To oznaczałoby koniec współpracy, która trwała sześć lat i przyniosła klubowi wiele sukcesów.
Raków Częstochowa po przegranym finale Pucharu Polski
Częstochowianie mają za sobą bolesny finał Pucharu Polski. Raków przegrał z Górnikiem Zabrze 0:2 i nie zdołał sięgnąć po trofeum na PGE Narodowym w Warszawie. Zabrzanie po 54 latach znów mogli świętować zdobycie pucharu.
Drużyna prowadzona przez Łukasza Tomczyka nie potrafiła narzucić rywalom swojego stylu. Po tym spotkaniu pojawiły się pytania o kierunek, w którym Raków pójdzie latem.
Łukasz Tomczyk ma budować zespół po swojemu
Mimo spekulacji dotyczących przyszłości trenera, władze Rakowa nie zamierzają szukać nowego szkoleniowca. Łukasz Tomczyk ma pozostać w klubie i tworzyć drużynę według własnej koncepcji.
Ta wizja może różnić się od tej, którą wcześniej realizował Marek Papszun. Z tego powodu latem można spodziewać się większych zmian kadrowych. Jedną z najgłośniejszych może być właśnie rozstanie z Ivim Lópezem.
Hiszpan zapisał się w historii klubu
Ivi López jest jedną z najważniejszych postaci w najnowszej historii Rakowa Częstochowa. Przez sześć lat zdobył z klubem wszystkie najważniejsze krajowe trofea, a indywidualnie sięgnął między innymi po koronę króla strzelców oraz tytuł piłkarza roku.
W obecnym sezonie ofensywny pomocnik rozegrał 23 spotkania. Zdobył pięć bramek i zanotował dwie asysty. Teraz wiele wskazuje na to, że po 30 czerwca będzie musiał poszukać nowego klubu. Nie jest jeszcze jasne, czy pozostanie w Polsce, czy wybierze zagraniczny kierunek.