Raków Częstochowa szuka bramkarza po odejściu Oliwiera Zycha i wszystko wskazuje na to, że ponownie może sięgnąć po zawodnika z Bałkanów. Na celowniku „Medalików” znalazł się Tarik Karić, 20-letni golkiper Veležu Mostar. Bośniak ma za sobą bardzo solidny sezon i może zostać nowym konkurentem dla Kacpra Trelowskiego.
Tarik Karić może trafić do Rakowa Częstochowa
Raków Częstochowa musi uzupełnić obsadę bramki po zakończeniu wypożyczenia Oliwiera Zycha. Młody golkiper nie zostanie w klubie na kolejny sezon, ponieważ Aston Villa zaplanowała dla niego dalszy rozwój w innej lidze.
To oznacza, że przy Limanowskiego potrzebny jest bramkarz, który zwiększy rywalizację z Kacprem Trelowskim. Według najnowszych doniesień Raków znalazł takiego zawodnika w Bośni i Hercegowinie. Chodzi o Tarika Karicia z Veležu Mostar.
Udany sezon młodego bramkarza
Karić ma 20 lat i ostatnio był podstawowym bramkarzem Veležu. W poprzednich rozgrywkach rozegrał 35 spotkań, w których zachował 14 czystych kont. To bardzo dobry wynik, szczególnie jak na tak młodego zawodnika.
Jego drużyna zakończyła sezon na czwartym miejscu w tabeli, co dało jej prawo gry w eliminacjach do Ligi Konferencji. Dobra forma bramkarza nie przeszła bez echa również na poziomie reprezentacyjnym. Karić znalazł się w szerokiej kadrze Bośni i Hercegowiny na mistrzostwa świata, choć ostatecznie nie otrzymał powołania na turniej.
Raków znów patrzy na bałkański rynek
Częstochowski klub ma już dobre doświadczenia z bramkarzami z tego regionu. Najlepszym przykładem jest Vladan Kovačević, który w Rakowie rozwinął się, stał się jednym z najlepszych golkiperów ligi i później odszedł za znaczącą kwotę.
Karić mógłby pójść podobną drogą. Ma odpowiedni wiek, udany sezon za sobą i potencjał do dalszego rozwoju. Raków od lat potrafi wyszukiwać zawodników na mniej oczywistych rynkach, a ten transfer wpisywałby się w tę strategię.
Ile może kosztować Karić?
Umowa Karicia z Veležem obowiązuje do końca roku, więc Raków nie pozyska go bez kwoty odstępnego. Krótki czas do wygaśnięcia kontraktu sprawia jednak, że cena nie powinna być zaporowa.
Dla „Medalików” byłby to ruch z myślą o rywalizacji i przyszłości. Karić nie musiałby od razu wchodzić do bramki jako bezdyskusyjny numer jeden, ale mógłby realnie naciskać na Trelowskiego i podnosić poziom konkurencji w zespole.
Nowy bramkarz potrzebny od zaraz
Po odejściu Zycha Raków nie może pozwolić sobie na zbyt wąską obsadę bramki. Sezon wymaga szerokiej kadry, a rywalizacja na tej pozycji jest ważna nie tylko sportowo, ale też mentalnie.
Jeśli transfer Karicia zostanie sfinalizowany, częstochowianie pozyskają młodego bramkarza po mocnym sezonie, z doświadczeniem w seniorskiej piłce i potencjałem do dalszego rozwoju. To profil, który bardzo dobrze pasuje do polityki transferowej Rakowa.