Czerwiec nie przyniesie reprezentacji Polski walki o punkty, ale i tak może okazać się jednym z ważniejszych momentów ostatnich miesięcy. Kadra ma już potwierdzony jeden mecz kontrolny, a coraz więcej wskazuje na to, że w planie pojawi się także zupełnie nowy przeciwnik. To zgrupowanie może otworzyć następny rozdział: z nowymi nazwiskami, nowymi decyzjami i pytaniami o przyszłość największych postaci drużyny.
Reprezentacja Polski zagra w czerwcu tylko sparingi
Po nieudanych barażach o awans na mistrzostwa świata reprezentacja Polski musi pogodzić się z innym scenariuszem na początek lata. Zamiast spotkań o najwyższą stawkę drużynę czekają wyłącznie mecze towarzyskie, które mają pozwolić selekcjonerowi uporządkować sytuację po bolesnym rozczarowaniu.
Decydujące starcie o miejsce na mundialu zakończyło się porażką ze Szwecją 2:3. To oznacza, że biało-czerwoni nie polecą do Ameryki Północnej, a czerwcowe okno kadrowe wykorzystają na testy, sprawdzenie nowych wariantów i ocenę zawodników, którzy w kolejnych miesiącach mogą odgrywać większą rolę w drużynie narodowej.
Nigeria już potwierdzona, drugi rywal coraz bliżej
Wiadomo już, że 3 czerwca Polacy wyjdą na murawę Stadionu Narodowego, by zmierzyć się z Nigerią. Ten sparing został już ustalony i będzie pierwszym elementem letniego planu kadry. Znacznie więcej pytań dotyczyło drugiego przeciwnika, bo przez długi czas brakowało w tej sprawie konkretów.
Teraz coraz wyraźniej rysuje się scenariusz, w którym cztery dni później reprezentacja Polski zagra z Kosowem. Taki wybór oznaczałby starcie z zespołem, który również nie zdołał przebić się do mundialu po meczach barażowych. Dla sztabu szkoleniowego byłby to przeciwnik interesujący: ambitny, niewygodny i wciąż stosunkowo mało znany na tle częstszych rywali z Europy.
Polska – Kosowo. Możliwy historyczny mecz
Jeśli ten wariant zostanie ostatecznie zatwierdzony, dojdzie do pierwszego meczu Polski z Kosowem w historii. Taki brak wcześniejszych spotkań nie powinien dziwić, bo reprezentacja z Bałkanów stosunkowo niedawno weszła do międzynarodowych struktur piłkarskich i dopiero od kilku lat regularnie buduje swoją pozycję.
Choć Kosowo nie ma jeszcze w dorobku awansu na wielki turniej, nie jest drużyną, którą można zlekceważyć. W marcowych meczach pokazało, że potrafi grać odważnie i stwarzać problemy przeciwnikom. Zespół z Bałkanów wygrał ze Słowacją 4:3, a w starciu z Turcją przegrał minimalnie 0:1, zostawiając po sobie dobre wrażenie.
Gdzie może odbyć się drugi czerwcowy sparing?
Wiele wskazuje na to, że ewentualny mecz z Kosowem nie zostanie rozegrany w Warszawie. W grze pozostaje kilka innych stadionów, które mogą przejąć rolę gospodarza drugiego spotkania podczas czerwcowego zgrupowania.
Wśród rozważanych lokalizacji pojawiają się:
- Gdańsk,
- Wrocław,
- Poznań,
- Chorzów.
Każde z tych miast ma doświadczenie w organizacji meczów reprezentacji, dlatego wybór może zależeć nie tylko od kwestii logistycznych, ale też od planów sztabu i warunków przygotowanych dla drużyny.
Jan Urban zaczyna ważny etap w kadrze
Najbliższe zgrupowanie może mieć dla Jana Urbana znaczenie znacznie większe niż wynikałoby to z rangi samych spotkań. Selekcjoner najpewniej wykorzysta ten czas, by rozpocząć budowę odświeżonej reprezentacji. Po niepowodzeniu w barażach trudno oczekiwać, by wszystko pozostało po staremu. Czerwiec może więc przynieść nowe twarze, korekty w hierarchii i pierwsze decyzje dotyczące przyszłości zespołu.
To także moment, który może okazać się symboliczny dla najważniejszych postaci kadry. W tle pojawiają się pytania o dalszą reprezentacyjną drogę Roberta Lewandowskiego. Nie da się wykluczyć, że nadchodzące mecze będą dla niego jednym z ostatnich, a może nawet ostatnim występem z orłem na piersi. Z tego powodu czerwcowe sparingi, mimo że formalnie tylko towarzyskie, mogą wywołać dużo większe emocje, niż zwykle to bywa przy meczach bez stawki.