W Świcie Szczecin robi się coraz bardziej nerwowo, a przyszłość Tomasza Kafarskiego na ławce trenerskiej stoi pod dużym znakiem zapytania. W kluczowym momencie sezonu drugoligowiec może zdecydować się na zmianę szkoleniowca, bo drużyna zaczęła tracić impet, a sytuację dodatkowo komplikuje stan zdrowia obecnego trenera.
Coraz więcej wskazuje na to, że klub z północnej części Szczecina może w najbliższym czasie rozstać się z dotychczasowym opiekunem zespołu. Taki scenariusz nabiera realnych kształtów tuż przed najważniejszą częścią rozgrywek, kiedy ważą się losy walki o awans. Dla władz klubu to moment, w którym nie ma już miejsca na długie czekanie i liczenie, że problemy rozwiążą się same.
Tomasz Kafarski może stracić pracę w Świcie Szczecin
Sytuację wokół szkoleniowca komplikuje nie tylko sportowa zadyszka drużyny, ale również jego problemy zdrowotne. Trener od co najmniej kilkunastu dni zmaga się z dolegliwościami związanymi z kręgosłupem. Z tego powodu przebywa na zwolnieniu lekarskim i nie uczestniczy na co dzień w pracy z zespołem.
Taka przedłużająca się nieobecność stawia klub w trudnym położeniu. W decydującej fazie sezonu każda strata czasu może mieć ogromne znaczenie, zwłaszcza gdy zespół wciąż ma realne szanse na walkę o wyższy poziom rozgrywkowy. Działacze muszą więc brać pod uwagę nie tylko szacunek do dotychczasowej pracy trenera, ale też bieżące potrzeby drużyny.
Świt Szczecin traci rozpęd w rundzie wiosennej
Po wznowieniu rozgrywek Świt nie prezentuje już takiej stabilności jak wcześniej. Zespół osunął się na szóste miejsce w tabeli, czyli ostatnie, które daje prawo gry w barażach o awans do I ligi. Taka pozycja nadal pozwala myśleć o realizacji celu, ale margines błędu wyraźnie się zmniejszył.
Bilans spotkań w rundzie wiosennej nie napawa optymizmem. Drużyna wygrała tylko raz w sześciu meczach, a ostatnia porażka z Resovią dodatkowo zaostrzyła nastroje wokół klubu. Nawet jeśli samo spotkanie budziło kontrowersje, to końcowy wynik znów pozbawił zespół cennych punktów i zwiększył presję przed kolejnymi tygodniami.
Władze klubu mogą chcieć ratować sezon
W takich okolicznościach coraz bardziej prawdopodobny wydaje się ruch ze strony działaczy jeszcze przed świętami wielkanocnymi. Rozstanie z trenerem miałoby być próbą szybkiego pobudzenia drużyny i utrzymania realnych szans na upragniony awans. Klub znalazł się bowiem w momencie, w którym każda decyzja może mieć wpływ na cały sezon.
Nie chodzi wyłącznie o suche wyniki, ale też o poczucie, że zespół potrzebuje nowego impulsu. Długa rozłąka między trenerem a drużyną nie sprzyja stabilizacji, a przy tak wyrównanej walce o miejsca barażowe może to być czynnik decydujący. Z perspektywy władz klubu zmiana szkoleniowca może więc zostać potraktowana jako próba ratowania sytuacji, zanim będzie za późno.
Kafarski ma duże doświadczenie na polskich boiskach
Ewentualne odejście Tomasza Kafarskiego byłoby głośnym ruchem także dlatego, że mowa o trenerze z dużym doświadczeniem. W przeszłości prowadził zespoły na różnych poziomach rozgrywkowych, a jego dorobek obejmuje również blisko sto spotkań w Ekstraklasie. To szkoleniowiec dobrze znany w polskim futbolu, który pracował w wielu klubach o odmiennych realiach i ambicjach.
W jego trenerskim CV znajdują się między innymi:
- Lechia Gdańsk,
- Cracovia,
- Olimpia Grudziądz,
- Flota Świnoujście,
- Bytovia Bytów,
- Górnik Łęczna,
- Chojniczanka Chojnice,
- Sandecja Nowy Sącz.
Świt objął 3 września 2024 roku. W poprzednim sezonie doprowadził zespół do baraży o awans, jednak szczecinianie zakończyli drogę w półfinale po rywalizacji z Chojniczanką. To pokazuje, że potencjał do walki o wyższe cele w tej drużynie istnieje, ale obecny moment może okazać się graniczny zarówno dla klubu, jak i dla samego trenera. Jeśli najbliższe dni przyniosą rozstanie, będzie to znak, że w Szczecinie uznano, iż końcówka sezonu wymaga już zupełnie nowego otwarcia.