Unia Skierniewice jest o krok od drugiego awansu z rzędu, ale za kulisami rośnie niepewność dotycząca przyszłości Kamila Sochy. Szkoleniowiec ma kontrakt tylko do końca sezonu, a rozmowy o nowej umowie nie idą w stronę szybkiego porozumienia.
Unia Skierniewice pędzi po historyczny wynik
Unia Skierniewice rozgrywa znakomity sezon w II lidze. Na trzy kolejki przed końcem prowadzi w tabeli i ma osiem punktów przewagi nad trzecią Olimpią Grudziądz. To oznacza, że klub jest bardzo blisko awansu na zaplecze Ekstraklasy. Byłby to kolejny wielki krok po promocji wywalczonej sezon wcześniej.
Praca wykonana w Skierniewicach robi wrażenie, bo zespół rozwija się bardzo konsekwentnie. Najpierw było drugie miejsce w grupie I na czwartym poziomie rozgrywkowym, później awans do II ligi, a po drodze także dobry występ w Pucharze Polski. Unia potrafiła wyeliminować Motor Lublin i GKS Katowice, a zatrzymał ją dopiero Ruch Chorzów.
Kamil Socha może nie poprowadzić zespołu w I lidze
Mimo sukcesów nie ma pewności, że Kamil Socha zostanie w klubie na kolejny sezon. Jego kontrakt wygasa po zakończeniu obecnych rozgrywek, a rozmowy w sprawie przedłużenia współpracy mają być trudne. Według napływających informacji stanowiska obu stron bardziej się oddalają, niż zbliżają.
To zaskakujący scenariusz, bo Socha zbudował w Skierniewicach projekt, który może dać klubowi historyczny awans. Wcześniej pracował między innymi w Piaście Żmigród, Wigrach Suwałki, Pogoni Siedlce, GKS-ie Bełchatów i MKS-ie Kluczbork, ale dopiero w Unii osiągnął tak wyraźne rezultaty.
Liczby bronią szkoleniowca
Socha poprowadził Unię w 103 meczach. Jego średnia punktów wynosi 2,04 na spotkanie, co dobrze pokazuje skalę stabilności, jaką dał zespołowi. W krótkim czasie klub zyskał rozpoznawalność, wyniki i realną szansę gry w I lidze.
Najbliższe tygodnie mogą więc przynieść w Skierniewicach skrajne emocje. Z jednej strony drużyna może świętować awans, z drugiej klub musi rozstrzygnąć, kto poprowadzi ją po wejściu na wyższy poziom. Jeśli porozumienia z Sochą nie będzie, Unia stanie przed jedną z najważniejszych decyzji ostatnich lat.