Pogoń Szczecin może wejść w letnie okno transferowe z kilkoma rozstaniami. Musa Juwara, Mor Ndiaye i Danijel Lončar nie mają pewnej przyszłości w klubie, a każdy z nich wzbudza zainteresowanie na rynku. Dla Portowców to szansa na uporządkowanie kadry, ale też sygnał, że po sezonie może dojść do wyraźnych zmian.
Danijel Lončar coraz bliżej odejścia z Pogoni
Najdłużej z tej trójki w Szczecinie występuje Danijel Lončar. Chorwacki stoper trafił do Pogoni zimą 2023 roku z NK Osijek. Klub zapłacił za niego 400 tysięcy euro, licząc, że będzie solidnym wzmocnieniem środka obrony. Lončar rozegrał w granatowo-bordowych barwach 74 mecze, choć jego licznik mógł być wyższy, gdyby nie problemy zdrowotne.
Kontrakt obrońcy wygasa z końcem czerwca i wiele wskazuje na to, że nie zostanie przedłużony. Chorwat ma już kilka propozycji, a w ojczyźnie pojawiają się informacje o możliwym powrocie do tamtejszej ligi. Dla Pogoni oznaczałoby to rozstanie z zawodnikiem doświadczonym, ale też takim, którego sytuacja kontraktowa ułatwia odejście bez dalszych negocjacji.
Musa Juwara nie spełnił oczekiwań
Inaczej wygląda przypadek Musy Juwary. Gambijski skrzydłowy trafił do Pogoni latem z Vejle BK, a szczecinianie zapłacili za niego 850 tysięcy euro. To sprawiło, że oczekiwania wobec 24-latka były duże. Rzeczywistość okazała się jednak rozczarowująca.
Juwara rozegrał w pierwszym zespole 18 meczów. Strzelił jednego gola i zanotował dwie asysty, co nie było dorobkiem odpowiadającym kosztowi transferu ani nadziejom związanym z jego przyjściem. Dodatkowo większość rundy wiosennej spędził w rezerwach, co miało związek z jego zachowaniem.
Gdzie może trafić Juwara?
Mimo słabego okresu w Pogoni Juwara nadal ma zainteresowanie na rynku. Pojawiły się zapytania ze Szkocji, Turcji oraz z Serie B. To dla Portowców ważna informacja, bo zawodnik ma ważny kontrakt aż do połowy 2028 roku. Oznacza to, że klub może próbować odzyskać część pieniędzy zainwestowanych w transfer albo poszukać rozwiązania, które ograniczy straty.
Dla skrzydłowego odejście ze Szczecina mogłoby być szansą na restart. W Pogoni nie zbudował mocnej pozycji, a jego historia pokazuje, że sam talent nie wystarczy, jeśli nie idzie za nim odpowiednia dyscyplina i regularność. Nowe otoczenie mogłoby pomóc, ale najpierw zainteresowane kluby muszą porozumieć się z Pogonią.
Mor Ndiaye też może zmienić klub
Trzecim zawodnikiem z niepewną przyszłością jest Mor Ndiaye. Defensywny pomocnik z Senegalu trafił do Pogoni latem z greckiej Kallithei za 50 tysięcy euro. Nie kosztował dużo, ale też nie stał się ważną postacią drużyny. W 19 występach uzbierał 1030 minut, co pokazuje, że pełnił raczej rolę uzupełnienia kadry.
Mimo tego Ndiaye również wzbudza zainteresowanie. Według doniesień znalazł się na radarze klubu z zaplecza saudyjskiej ekstraklasy oraz zespołu z Portugalii. Jego umowa z Pogonią obowiązuje do połowy 2027 roku i zawiera opcję przedłużenia, więc Portowcy nie są pod presją, ale mogą rozważyć transfer, jeśli oferta będzie korzystna.
Pogoń Szczecin przed ważnymi decyzjami
Możliwe odejścia Lončara, Juwary i Ndiaye pokazują, że w Szczecinie może dojść do przebudowy drugiego planu kadry. Każdy z tych piłkarzy ma inną sytuację: Chorwatowi kończy się kontrakt, Gambijczyk nie spełnił oczekiwań po kosztownym transferze, a Senegalczyk nie wywalczył mocnej pozycji mimo obowiązującej umowy.
Dla Pogoni lato będzie okazją do uporządkowania składu i zwolnienia miejsca dla zawodników lepiej dopasowanych do planu na kolejny sezon. Klub musi jednak działać ostrożnie, zwłaszcza w przypadku piłkarzy z ważnymi kontraktami. Jeśli zainteresowanie przełoży się na konkretne oferty, Portowcy mogą wykorzystać rynek do przebudowy bez gwałtownych ruchów.