Wisła Kraków wraca do Ekstraklasy i już pracuje nad kadrą, która ma poradzić sobie na wyższym poziomie. Jednym z priorytetów może być środek pola, gdzie Biała Gwiazda rozgląda się za defensywnym pomocnikiem. Według Goal.pl na liście mistrza pierwszej ligi znalazł się Kalidou Sidibe, świeżo upieczony reprezentant Mali i piłkarz o warunkach fizycznych, jakich w polskiej lidze praktycznie się nie spotyka.
Wisła Kraków wzmacnia środek pola
W mijającym sezonie Wisła najczęściej korzystała na pozycji numer sześć z Kacpra Dudy oraz Jamesa Igbekemego. Nigeryjczyk miał swoje momenty, ale zbierał mieszane opinie, dlatego po awansie do Ekstraklasy naturalnie pojawiły się pytania o jakość i głębię tej formacji. Klub musi przygotować się na bardziej wymagające mecze, większą intensywność i rywali, którzy szybciej będą wykorzystywać błędy w środku pola.
Właśnie w tym kontekście pojawia się nazwisko Sidibego. 27-letni pomocnik występuje obecnie w Guingamp, czyli klubie z Ligue 2. W tym sezonie rozegrał 30 meczów, zdobył dwie bramki i zanotował dwie asysty. Jego kontrakt wygasa 30 czerwca, więc latem będzie dostępny bez kwoty odstępnego. To dla Wisły kusząca okazja, choć konkurencja w walce o zawodnika może być bardzo mocna.
Kalidou Sidibe wyróżnia się warunkami fizycznymi
Sidibe byłby w Ekstraklasie piłkarzem wyjątkowym przede wszystkim ze względu na wzrost. Według portalu Transfermarkt mierzy aż 202 centymetry. Przy takim profilu defensywny pomocnik może dawać drużynie ogromną przewagę w pojedynkach powietrznych, stałych fragmentach gry i zabezpieczaniu przestrzeni przed obrońcami.
Malijczyk ma też za sobą debiut w reprezentacji. Pierwszy raz wystąpił w narodowych barwach w marcowym sparingu z Rosją, zakończonym remisem 0:0. To dodatkowo podnosi jego atrakcyjność na rynku, zwłaszcza że według Transfermarkt jest wyceniany na dwa miliony euro. Gdyby Wisła sprowadziła go jako wolnego zawodnika, byłby to ruch o dużym potencjale sportowym i marketingowym.
Wisła musi się spieszyć
Zainteresowanie Sidibem nie ogranicza się do Krakowa. Wcześniej z zawodnikiem łączono Cracovię i Wrexham, a według L’Equipe na liście chętnych są również Achmat Grozny oraz Queens Park Rangers. To oznacza, że Wisła nie może pozwolić sobie na długie analizowanie sytuacji, jeśli rzeczywiście chce powalczyć o podpis pomocnika.
Po awansie Biała Gwiazda potrzebuje wzmocnień, które nie będą wyłącznie uzupełnieniem składu. Sidibe pasuje do profilu piłkarza mogącego od razu wnieść konkretną jakość, ale jego dostępność za darmo sprawia, że rywalizacja będzie trudna. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Wisła zdoła wykorzystać moment i przekonać reprezentanta Mali do gry przy Reymonta.