W Zniczu Pruszków dojrzewa ważna decyzja, która może przesądzić o losach drużyny w końcówce sezonu. Po fatalnym początku 2026 roku klub szykuje zmianę na ławce, a wszystko wskazuje na to, że postawi na człowieka, który dotąd pracował głównie w cieniu bardziej znanych szkoleniowców. Jeśli ten ruch zostanie potwierdzony, będzie to jeden z odważniejszych trenerskich ruchów w I lidze.
Sytuacja zespołu z Pruszkowa zrobiła się bardzo trudna. Początek roku okazał się dla drużyny wyjątkowo nieudany, bo w siedmiu ligowych meczach nie udało się odnieść ani jednego zwycięstwa. Skromny dorobek punktowy sprawił, że Znicz znalazł się w bardzo niebezpiecznym położeniu i zaczął coraz mocniej oglądać się za siebie.
Znicz Pruszków szykuje zmianę na ławce trenerskiej
Seria słabych wyników doprowadziła do rozstania z Peterem Struharem. Po porażce 2:3 ze Stalą Rzeszów klub zdecydował się zakończyć współpracę ze słowackim szkoleniowcem. Umowę rozwiązano za porozumieniem stron, co otworzyło drogę do szybkiego wyboru nowego trenera.
To decyzja, której można było się spodziewać. Gdy drużyna przez dłuższy czas nie potrafi przełożyć pracy na punkty, a tabela zaczyna wyglądać coraz groźniej, działacze zwykle szukają nowego impulsu. W Pruszkowie uznano najwyraźniej, że właśnie taki moment już nadszedł.
Łukasz Smolarow blisko objęcia Znicza
Z najnowszych ustaleń wynika, że najbliżej przejęcia drużyny jest Łukasz Smolarow. Dla szerszego grona kibiców może to nie być nazwisko z pierwszych stron gazet, ale w środowisku piłkarskim jest dobrze znane. Przez lata pracował bowiem jako asystent u boku Piotra Stokowca i zbierał doświadczenie w kilku ważnych klubach.
Jeżeli ten wybór zostanie sfinalizowany, będzie to dla niego pierwszy samodzielny rozdział w roli pierwszego trenera. To sprawia, że decyzja Znicza nabiera dodatkowego znaczenia, bo klub nie sięga po szkoleniowca z bogatą historią samodzielnej pracy, lecz po człowieka, który dopiero ma zadebiutować w tej funkcji.
Kim jest kandydat na nowego trenera Znicza?
Smolarow przez lata funkcjonował blisko piłki na różnych stanowiskach. Najmocniej kojarzony jest z rolą asystenta Piotra Stokowca, z którym współpracował w kilku klubach. Dzięki temu dobrze poznał realia pracy w polskim futbolu i miał okazję funkcjonować zarówno w projektach stabilnych, jak i w wymagających warunkach dużej presji.
W jego zawodowym dorobku znajdują się:
- Polonia Warszawa,
- Jagiellonia Białystok,
- Zagłębie Lubin,
- Lechia Gdańsk,
- ŁKS Łódź.
Ma też doświadczenie poza samą ławką trenerską, bo w przeszłości pełnił funkcję dyrektora sportowego Lechii Gdańsk. To oznacza, że zna piłkę nie tylko od strony boiska, ale też od kulis organizacyjnych i kadrowych.
Ryzykowny ruch przed kluczowym meczem
Potencjalny wybór debiutanta to z jednej strony odważny krok, a z drugiej sygnał, że w Pruszkowie chcą postawić na nową energię i świeże spojrzenie. Taka decyzja zawsze wiąże się z ryzykiem, bo brak doświadczenia w roli pierwszego trenera może być odczuwalny szczególnie wtedy, gdy trzeba działać pod dużą presją i szybko poprawiać wyniki.
Czasu na spokojne wdrożenie praktycznie nie będzie. Już w najbliższy weekend Znicz czeka bardzo ważne spotkanie z GKS-em Tychy. Mecz przedostatniej drużyny z ostatnią może mieć ogromne znaczenie dla układu dolnej części tabeli. To właśnie w takich starciach najczęściej zaczyna się prawdziwa walka o przetrwanie.
Znicz potrzebuje natychmiastowego impulsu
W tym momencie w Pruszkowie liczy się przede wszystkim jedno: zatrzymać zjazd i odzyskać punkty, zanim sytuacja zrobi się jeszcze trudniejsza. Niezależnie od tego, kto ostatecznie obejmie zespół, zadanie będzie bardzo wymagające. Drużyna potrzebuje nie tylko poprawy wyników, ale też odbudowy pewności siebie po wyjątkowo słabym początku roku.
Jeśli wybór padnie właśnie na Smolarowa, będzie to dla niego ogromna szansa, ale i równie duży test. Debiut w roli pierwszego trenera od razu w tak napiętej sytuacji może okazać się brutalnym wejściem w nowy etap kariery. Z drugiej strony właśnie takie momenty czasem tworzą trenerów szybciej niż kilka spokojnych sezonów w cieniu.