FC Barcelona może zdecydować się na sprzedaż Gerarda Martina, choć Hansi Flick nadal widzi dla niego ważne miejsce w drużynie. Obrońca wzbudził zainteresowanie Chelsea oraz AC Milanu, a włoski klub jest gotowy znacząco podnieść swoją ofertę. Ewentualny transfer pozwoliłby mistrzom Hiszpanii zdobyć środki potrzebne do sprowadzenia środkowego napastnika, który pozostaje najważniejszym celem na trwające okno.
Martin ma za sobą sezon, w którym regularnie pojawiał się na boisku i udowodnił swoją przydatność na kilku pozycjach. Barcelona ceni jego wszechstronność, ale jednocześnie musi brać pod uwagę sytuację finansową oraz konieczność wzmocnienia ofensywy. Właśnie dlatego wysoka propozycja może skłonić klub do zmiany dotychczasowego stanowiska.
Chelsea szuka wzmocnienia lewej strony
Angielski klub analizuje możliwość pozyskania Martina ze względu na jego elastyczność taktyczną. Hiszpan może występować jako lewy obrońca w ustawieniu z czterema defensorami, ale również jako zawodnik ustawiony po lewej stronie trzyosobowego bloku stoperów. Taki profil odpowiada potrzebom Chelsea, która chce zwiększyć liczbę rozwiązań dostępnych w defensywie.
Dodatkowym atutem piłkarza jest umiejętność wyprowadzania piłki i spokojna gra pod presją. Barcelona docenia go właśnie za zachowanie równowagi pomiędzy zadaniami obronnymi a udziałem w budowaniu akcji. Chelsea nie przedstawiła jednak jeszcze potwierdzonej oficjalnej oferty, dlatego na obecnym etapie pozostaje jedynie jednym z zainteresowanych klubów.
Milan jest gotowy zapłacić 35 milionów euro
Najbardziej zdecydowane działania podejmuje AC Milan. Włoski klub już wcześniej miał proponować około 20 milionów euro, ale teraz jest gotowy zwiększyć ofertę do 35 milionów. Taka kwota mogłaby poważnie zainteresować Barcelonę i otworzyć drogę do konkretnych negocjacji.
Brak formalnej propozycji ze strony Chelsea daje mediolańczykom przewagę. „Rossoneri” mogą szybciej doprowadzić rozmowy do zaawansowanego etapu, jeśli rzeczywiście zdecydują się przedstawić deklarowaną sumę. Barcelona nie musi jednak spieszyć się z decyzją, ponieważ kontrakt zawodnika obowiązuje jeszcze przez dwa lata.
Flick nadal liczy na Martina
Hansi Flick traktuje obrońcę jako wartościową część rotacji i wolałby zatrzymać go w zespole. Martin daje trenerowi możliwość zmiany ustawienia bez konieczności dokonywania dodatkowych korekt personalnych, co w długim sezonie ma duże znaczenie. Jego odejście oznaczałoby więc konieczność uzupełnienia defensywy albo większego obciążenia innych zawodników.
Z drugiej strony Barcelona zdaje sobie sprawę, że oferta na poziomie 35 milionów euro może być trudna do odrzucenia. Klub ma inne priorytety transferowe, a sprzedaż piłkarza rotacyjnego pozwoliłaby zwiększyć budżet bez osłabiania najważniejszych pozycji w podstawowym składzie.
Napastnik pozostaje najważniejszym celem
Głównym zadaniem władz Barcelony jest sprowadzenie środkowego napastnika. Klub chce wzmocnić ofensywę zawodnikiem, który zapewni większą skuteczność i stanie się istotnym elementem zespołu w kolejnych sezonach. Realizacja takiego transferu będzie jednak wymagała dużych nakładów finansowych.
Sprzedaż Martina mogłaby znacząco ułatwić przeprowadzenie tej operacji. W poprzednim sezonie obrońca rozegrał 51 spotkań i zanotował jedną asystę, dzięki czemu utrzymał wysoką wartość rynkową. Barcelona wolałaby go zatrzymać, lecz jeśli Milan lub Chelsea przedstawią odpowiednio wysoką ofertę, klub będzie gotowy usiąść do rozmów.