Aktualności

Lech Poznań straci 2 miliony złotych na decyzji PZPN!

PZPN chciał podnieść rangę Superpucharu Polski, ale na razie doprowadził do konfliktu z klubami i kibicami. Decyzja o przeniesieniu meczu Lecha Poznań z Górnikiem Zabrze na neutralny stadion we Wrocławiu oznacza dla mistrza Polski nie tylko utratę sportowego przywileju, lecz także realny finansowy cios.

Superpuchar miał wrócić do normalności

Przez lata Superpuchar Polski był rozgrywkami, wokół których regularnie pojawiały się organizacyjne problemy. PZPN próbował uporządkować temat i w poprzednim sezonie przyjęto rozwiązanie, zgodnie z którym gospodarzem meczu miał być mistrz kraju. Taka zasada była czytelna, prosta i dawała temu trofeum większy sens.

Lech Poznań jako mistrz Polski mógł więc zakładać, że spotkanie z Górnikiem Zabrze odbędzie się przy Bułgarskiej. Tym bardziej że poprzedni Superpuchar z Legią Warszawa również rozegrano w Poznaniu. „Kolejorz” przegrał wtedy 0:1, ale organizacyjnie wydarzenie przyniosło klubowi konkretne wpływy.

PZPN zabiera Lechowi przywilej i pieniądze

Federacja zdecydowała jednak, że tegoroczny Superpuchar zostanie rozegrany na neutralnym terenie, na Tarczyński Arenie we Wrocławiu. Dla Lecha to poważna strata. Klub traci możliwość organizacji dnia meczowego, sprzedaży biletów, cateringu, pakietów VIP i klubowych produktów.

Według Tomasza Włodarczyka przy okazji ostatniego Superpucharu z Legią Lech zarobił około dwóch milionów złotych. To pokazuje, że nie chodzi wyłącznie o prestiż czy wygodę kibiców, ale o realną nagrodę finansową za zdobycie mistrzostwa Polski. Taki przychód trudno zastąpić samą premią za udział w meczu.

Kibice Lecha i Górnika zapowiadają bojkot

Decyzja PZPN spotkała się z ostrą reakcją kibiców. Fani Lecha zapowiedzieli bojkot meczu we Wrocławiu, a później podobne stanowisko przedstawili sympatycy Górnika. To sprawia, że federacja ryzykuje scenariusz, w którym spotkanie mające promować polską piłkę odbędzie się przy słabej atmosferze i ograniczonej frekwencji.

Największy paradoks polega na tym, że PZPN ma być zaskoczony skalą poruszenia. Tymczasem protest jest łatwy do zrozumienia. Zmieniono wcześniejszą zasadę, odebrano mistrzowi kraju organizację meczu, a kibicom obu drużyn zaproponowano wyjazd na neutralny stadion, choć naturalnym miejscem wydarzenia był Poznań.

Lech ma prawo czuć się poszkodowany

Dla „Kolejorza” organizacja Superpucharu u siebie byłaby częścią nagrody za mistrzostwo. Klub mógłby otworzyć sezon przed własną publicznością, zbudować atmosferę wokół drużyny i zarobić duże pieniądze. Przeniesienie meczu do Wrocławia odbiera mu wszystkie te korzyści.

Oczywiście PZPN może argumentować, że neutralny stadion ma nadać wydarzeniu większy prestiż. Problem w tym, że prestiżu nie buduje się wbrew klubom i kibicom. Jeśli najważniejsze grupy zainteresowane meczem czują się pominięte, efekt może być odwrotny od zamierzonego.

Superpuchar zaplanowano na połowę lipca

Tegoroczny Superpuchar Polski ma odbyć się 16 lub 17 lipca. Do tego czasu federacja będzie musiała zdecydować, czy podtrzymuje kontrowersyjny plan, czy szuka wyjścia z sytuacji. Im dłużej trwa spór, tym większe ryzyko, że mecz o trofeum znów zostanie zapamiętany głównie przez organizacyjny chaos.

Na razie PZPN próbował zrobić z Superpucharu bardziej prestiżowe wydarzenie, ale uderzył w klub, który miał prawo oczekiwać gry na własnym stadionie. Lech może stracić około dwóch milionów złotych, kibice zapowiadają bojkot, a federacja musi tłumaczyć decyzję, która zamiast podnieść rangę meczu, obniżyła zaufanie do organizatora.

Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.
Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.

Pozostałe wpisy

Aktualności

WTA Strasburg 2026 zapowiedź, terminarz, drabinka, aktualizacja

Kategorie

Pobierz aplikację

i zacznij wygrywać!