Andreu Arasa długo walczył o odzyskanie miejsca w ŁKS-ie Łódź po kontuzji, ale końcówka sezonu może przynieść mu nagrodę. Hiszpański napastnik poprawił formę w kluczowym momencie i pomógł drużynie w walce o baraże o Ekstraklasę. Teraz klub chce przedłużyć z nim umowę.
Arasa po raz pierwszy wyjechał z Hiszpanii
Przez większość kariery Arasa występował wyłącznie w hiszpańskich klubach. Zmieniło się to latem 2024 roku, gdy przyjął ofertę ŁKS-u Łódź i rozpoczął pierwszą zagraniczną przygodę.
Początek w Polsce miał obiecujący. Wszechstronny napastnik szybko pokazał, że może być przydatny dla pierwszoligowca, ale później zatrzymała go kontuzja. Uraz wyłączył go z gry na dłużej i sprawił, że jego sytuacja kontraktowa stała się niepewna.
Kontuzja utrudniła walkę o przyszłość
Arasa wrócił do gry dopiero pod koniec ubiegłego roku. Na początku rundy wiosennej nie dawał jeszcze wielu argumentów, by klub bez wahania zaproponował mu nową umowę.
Hiszpan nie odpuścił jednak walki o pozostanie w Łodzi. W ostatnich tygodniach zaczął prezentować się lepiej i zdobywał ważne bramki, które pomogły ŁKS-owi w rywalizacji o miejsce w strefie barażowej.
ŁKS Łódź szykuje dwuletnią umowę
Według informacji Piotra Koźmińskiego z Goal.pl lepsza forma napastnika przekonała władze ŁKS-u. Klub ma zaoferować Arasie nowy, dwuletni kontrakt.
Jeżeli nie dojdzie do nieoczekiwanego zwrotu, strony powinny wkrótce sfinalizować porozumienie. Dla łódzkiej drużyny byłoby to zachowanie zawodnika, który zna już realia pierwszej ligi i pokazał, że może dawać konkrety w ofensywie.
Liczby Hiszpana w ŁKS-ie
Arasa rozegrał dotąd 14 spotkań w barwach ŁKS-u. Zdobył w nich trzy bramki i zanotował dwie asysty. Nie są to imponujące statystyki, ale trzeba je oceniać przez pryzmat przerwy spowodowanej kontuzją. Najważniejsze dla klubu okazało się to, że napastnik wrócił do formy wtedy, gdy drużyna najbardziej potrzebowała punktów.