Alex Scott wyrósł na jedną z najważniejszych postaci Bournemouth i naturalnie przyciągnął uwagę większych klubów. Manchester United szuka wzmocnienia środka pola, a 22-letni Anglik pasuje do profilu zawodnika, którego „Czerwone Diabły” mogłyby rozwijać przez lata. Problem w tym, że Bournemouth nie zamierza ułatwiać sprawy i chce przedłużyć z nim kontrakt.
Alex Scott ważną postacią Bournemouth
Bournemouth ma za sobą sezon, który przeszedł do historii klubu. Mimo sprzedaży kilku ważnych piłkarzy, między innymi Deana Huijsena, Milosa Kerkeza, Illi Zabarnyja i Antoine’a Semenyo, drużyna zdołała awansować do europejskich pucharów. To wielki sukces projektu prowadzonego przez Andoniego Iraolę.
Duży udział miał w nim Scott. Pomocnik rozegrał 39 spotkań, strzelił cztery gole i zanotował jedną asystę. Liczby nie oddają jednak całego wpływu zawodnika, bo jego energia, mobilność i umiejętność pracy w środku pola były dla Bournemouth bardzo ważne.
Manchester United szuka pomocnika
Manchester United traktuje sprowadzenie nowego środkowego pomocnika jako jeden z priorytetów na letnie okno. Scott znalazł się w gronie kandydatów, bo łączy doświadczenie z Premier League z dużym potencjałem rozwoju.
Dla „Czerwonych Diabłów” taki transfer miałby sens sportowy i długofalowy. Scott jest młody, zna ligę i ma za sobą sezon, w którym potwierdził, że potrafi funkcjonować w intensywnym systemie gry.
Bournemouth chce przedłużyć kontrakt
Według Bena Jacobsa Bournemouth liczy na podpisanie nowej umowy ze Scottem. Obecny kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku, więc klub nie znajduje się pod presją czasu. Mimo to na Vitality Stadium wolą zabezpieczyć zawodnika wcześniej.
Nowa umowa miałaby odstraszyć zainteresowanych i wzmocnić pozycję Bournemouth w ewentualnych negocjacjach. Po historycznym awansie do Europy klub chce zatrzymywać kluczowych piłkarzy, zamiast kolejny raz tracić najważniejsze ogniwa.
Transfer nie będzie prosty
Manchester United może mieć problem, jeśli Bournemouth faktycznie doprowadzi do prolongaty. Dłuższy kontrakt oznaczałby wyższą cenę i trudniejsze rozmowy. „Wisienki” nie muszą sprzedawać Scotta, a po udanym sezonie mogą przekonywać go projektem oraz grą w europejskich pucharach.
Na razie temat pozostaje otwarty. United obserwuje rynek, Bournemouth chce działać wyprzedzająco, a Scott znalazł się w sytuacji, w której jego następna decyzja może znacząco wpłynąć na dalszą karierę.