Gabriel Charpentier długo czekał na prawdziwy start w Cracovii, ale gdy wreszcie pojawił się na boisku, szybko pokazał jakość. Teraz Pasy mogą mieć problem, bo nie skorzystały wcześniej z opcji przedłużenia kontraktu napastnika, a sytuację 27-latka obserwują kluby z Francji i Włoch.
Gabriel Charpentier może odejść z Cracovii
Cracovia latem sprowadzała Gabriela Charpentiera z nadzieją, że będzie istotnym wzmocnieniem ofensywy. Napastnik miał za sobą doświadczenie z włoskich boisk, dlatego jego przyjście do Krakowa wzbudziło spore oczekiwania. Początek tej współpracy nie wyglądał jednak tak, jak zakładano.
Kongijczyk przez znaczną część sezonu nie był w stanie regularnie pomagać drużynie. Problemy zdrowotne sprawiły, że długo pozostawał poza najważniejszymi wydarzeniami, a sztab szkoleniowy nie mógł traktować go jako pewnego punktu kadry. Sytuacja zmieniła się dopiero w końcówce rozgrywek, gdy Charpentier wrócił do gry i zaczął dawać konkrety.
Końcówka sezonu zmieniła ocenę napastnika
W ostatnich tygodniach Charpentier pokazał, dlaczego Cracovia zdecydowała się na jego sprowadzenie. W sześciu występach zdobył dwie bramki i zanotował asystę. Jak na zawodnika wracającego po trudnym okresie to wynik, który musiał zwrócić uwagę.
Te liczby są dla Cracovii jednocześnie dobrą i kłopotliwą wiadomością. Dobrą, bo napastnik udowodnił, że zdrowy może być wartościowym zawodnikiem w PKO Ekstraklasie. Kłopotliwą, bo jego kontrakt wygasa, a klub nie zabezpieczył wcześniej dalszej współpracy.
Cracovia nie uruchomiła klauzuli
Pasy miały możliwość przedłużenia pobytu Charpentiera w Krakowie dzięki zapisowi w kontrakcie. Klauzula była ważna do końca marca, ale klub z niej nie skorzystał. Patrząc na ówczesną sytuację, taka decyzja nie była zaskoczeniem, bo napastnik nie odgrywał wtedy znaczącej roli i nie dawał gwarancji regularnej gry.
Problem polega na tym, że po udanej końcówce sezonu układ sił się zmienił. Cracovia nadal może próbować zatrzymać zawodnika, ale nie ma już tak wygodnej pozycji negocjacyjnej. Teraz trzeba przekonać piłkarza do nowej umowy, a zainteresowanie zagranicznych klubów może podnieść poziom trudności.
Francja i Włochy patrzą na Charpentiera
Charpentier wzbudza zainteresowanie zespołów z Francji oraz Włoch. Dla napastnika to naturalnie atrakcyjne kierunki, zwłaszcza że ma już doświadczenie z włoskiej piłki. Jeśli pojawią się konkretne propozycje, Cracovia będzie musiała rywalizować nie tylko sportowym projektem, lecz także warunkami finansowymi i stabilnością klubu.
Na razie zawodnik nie podejmuje ostatecznych decyzji. Jego najbliższy cel jest jasny: pomóc Cracovii utrzymać się w PKO Ekstraklasie. Dopiero po zakończeniu sezonu temat przyszłości może wejść w decydującą fazę.
Utrzymanie może być kluczem
Cracovia wciąż walczy o pozostanie w elicie. Do zapewnienia sobie bezpieczeństwa potrzebuje przynajmniej remisu z Koroną Kielce albo korzystnego układu wyników w innych meczach ostatniej kolejki. Dopiero utrzymanie pozwoli klubowi realnie myśleć o zatrzymaniu Charpentiera.
Spadek znacząco utrudniłby rozmowy. Napastnik, który dopiero odzyskał rytm i ma zainteresowanie z lig zagranicznych, raczej nie chciałby schodzić poziom niżej. Dlatego ostatni mecz sezonu może mieć wpływ nie tylko na miejsce Cracovii w tabeli, lecz także na kształt kadry w kolejnych rozgrywkach.
Pasy muszą naprawić sytuację przy stole
Cracovia znalazła się w położeniu, którego mogła uniknąć, ale trudno ignorować okoliczności marcowej decyzji. Wtedy Charpentier był niewiadomą. Dziś wygląda na zawodnika, którego warto zatrzymać, choć cena takiego ruchu może być wyższa niż kilka tygodni temu.
Jeśli Pasy utrzymają się w PKO Ekstraklasie, będą miały argument do rozmów. Charpentier dostał w Krakowie szansę powrotu do gry, zna drużynę i może stać się ważną postacią ofensywy. Klub musi jednak działać szybko, bo zainteresowanie z Francji i Włoch sprawia, że napastnik nie będzie czekał bez końca.