Stelmet Falubaz Zielona Góra stanie w niedzielę przed wyjątkowo trudnym zadaniem. Na W69 przyjedzie Fogo Unia Leszno, a gospodarze przystąpią do spotkania bez Dominika Kubery, który doznał kontuzji w lidze szwedzkiej. Dla zielonogórzan to poważny cios, a dla rozpędzonych leszczynian idealna okazja, by pójść za ciosem po zwycięstwie nad mistrzem Polski.
Falubaz Zielona Góra z dużym problemem kadrowym
Dominik Kubera w ostatnich tygodniach był jedną z najważniejszych postaci Falubazu. We wtorek zanotował jednak groźny upadek w meczu ligi szwedzkiej i doznał złamania obojczyka. Zielonogórski klub szybko potwierdził, że 27-latka zabraknie w niedzielnym spotkaniu z Fogo Unią Leszno.
To ogromne osłabienie, bo Kubera dawał Falubazowi punkty, stabilność i pewność w najważniejszych biegach. Gospodarze nie mogą też skorzystać z zastępstwa zawodnika, ponieważ kontuzjowany żużlowiec ma czwartą średnią w drużynie. W praktyce oznacza to konieczność łatania składu i szukania punktów tam, gdzie wcześniej można było liczyć na lidera.
Kto zastąpi Dominika Kuberę?
W awizowanym zestawieniu pod numerem dziewiątym znalazł się Bartosz Rudolf. Wszystko wskazuje jednak na to, że sztab będzie próbował elastycznie zarządzać tym miejscem w składzie. W kontekście zastępstwa pojawia się także William Cairns, a dodatkowo większa odpowiedzialność spadnie na juniorów.
Falubaz musi więc liczyć przede wszystkim na Leona Madsena, Przemysława Pawlickiego oraz Andžejsa Lebedevsa. To oni powinni ciągnąć wynik gospodarzy. Ważne będą też punkty Michała Curzytka, Oskara Hurysza i Mitchella McDiarmida, bo przy tak mocnym rywalu nawet pojedyncze słabsze biegi mogą szybko ustawić mecz.
Unia Leszno przyjedzie po wykorzystanie okazji
Fogo Unia Leszno ma powody do optymizmu. „Byki” niedawno pokonały na własnym torze Orlen Oil Motor Lublin, czyli aktualnego mistrza Polski, i do Zielonej Góry przyjadą z większą pewnością siebie. Kontuzja Kubery tylko zwiększa ich szanse na korzystny wynik.
Leszczynianie mają w składzie doświadczenie i jakość. Grzegorz Zengota oraz Janusz Kołodziej znają takie mecze doskonale, a Piotr Pawlicki wróci do Zielonej Góry jako były zawodnik Falubazu. Do tego dochodzą Benjamin Cook i Keynan Rew, którzy mogą dać Unii ważne punkty w drugiej linii. Pod numerami juniorskimi pojadą Nazar Parnicki i Kacper Mania.
Skład Fogo Unii Leszno na mecz z Falubazem
- Grzegorz Zengota
- Janusz Kołodziej
- Benjamin Cook
- Keynan Rew
- Piotr Pawlicki
- Nazar Parnicki
- Kacper Mania
Skład Stelmet Falubazu Zielona Góra na mecz z Unią
- Bartosz Rudolf
- Andžejs Lebedevs
- Przemysław Pawlicki
- Michał Curzytek
- Leon Madsen
- Oskar Hurysz
- Mitchell McDiarmid
Falubaz potrzebuje przełamania
Zielonogórzanie mają za sobą trudny początek sezonu i każde kolejne spotkanie nabiera dużej wagi. Mecz przy W69 miał być okazją do walki o cenne punkty, ale brak Kubery mocno komplikuje plan. Własny tor i wsparcie kibiców mogą pomóc, jednak Falubaz będzie musiał pojechać niemal bezbłędnie.
Unia nie może pozwolić sobie na lekceważenie rywala, bo osłabiony zespół często jedzie z dodatkową mobilizacją. Mimo to trudno nie zauważyć, że sytuacja przed spotkaniem bardziej sprzyja gościom. Leszczynianie mają szansę wykorzystać problemy Falubazu i umocnić swoją pozycję.
Mecz Stelmet Falubaz Zielona Góra – Fogo Unia Leszno odbędzie się w niedzielę 31 maja. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 19:30. Bramy stadionu przy W69 zostaną otwarte dwie godziny wcześniej.
Sędzią spotkania będzie Krzysztof Meyze, komisarzem toru Paweł Stangret, a komisarzem technicznym Ryszard Walus. To jeden z najciekawszych meczów 7. kolejki PGE Ekstraligi, bo Falubaz musi udowodnić, że potrafi radzić sobie bez lidera, a Unia spróbuje potwierdzić formę po zwycięstwie nad Motorem.