Środowy mecz duńskiej SpeedwayLigaen w Outrup zakończył się właściwie zanim zdążył się rozpocząć. Już w pierwszym biegu groźny upadek zanotował Daniel Bewley, a jego motocykl poważnie uszkodził ogrodzenie toru. Brytyjczyk został skierowany na badania do szpitala, a spotkanie przerwano i zostanie rozegrane w innym terminie.
Daniel Bewley upadł w pierwszym biegu
Spotkanie Region Varde Elitesport ze Slangerup Speedway rozpoczęło się o godzinie 19:00. Kibice nie zobaczyli jednak pełnej rywalizacji, bo już inauguracyjny wyścig przyniósł dramatycznie wyglądającą sytuację z udziałem Bewleya, który reprezentował gospodarzy.
Tuż po starcie motocykl Brytyjczyka został odprostowany, przez co zawodnik stracił nad nim kontrolę. Wicelider cyklu Grand Prix pojechał z dużą prędkością prosto w stronę dmuchanej bandy na łuku. Uderzenie było bardzo mocne, a po kontakcie z bandą żużlowiec gwałtownie się od niej odbił.
Żużlowiec trafił na badania
Po wypadku Bewley udał się do szpitala. Badania mają wyjaśnić, czy groźnie wyglądająca kraksa skończyła się poważniejszym urazem. Na ten moment najważniejsze jest zdrowie zawodnika, bo upadek przy takiej prędkości zawsze budzi duży niepokój.
Brytyjczyk jest jedną z najważniejszych postaci światowego żużla i wiceliderem cyklu Grand Prix, dlatego informacje o jego stanie będą śledzone nie tylko w Danii, lecz także przez kibiców w Polsce, Wielkiej Brytanii i całym środowisku speedwaya.
Uszkodzone ogrodzenie zatrzymało mecz
Wypadek miał konsekwencje nie tylko dla zawodnika. Motocykl Bewleya poważnie uszkodził ogrodzenie toru w Outrup. Organizatorzy próbowali naprawić zniszczony element na miejscu, ale szybko okazało się, że problem jest zbyt duży, by bezpiecznie kontynuować zawody.
Po ocenie stanu toru podjęto decyzję o przerwaniu meczu. Spotkanie piątej kolejki SpeedwayLigaen nie zostanie więc dokończone tego samego wieczoru. Rywalizacja Region Varde Elitesport ze Slangerup Speedway odbędzie się w innym terminie.
Bezpieczeństwo było jedyną rozsądną decyzją
Przy takim uszkodzeniu ogrodzenia dalsza jazda byłaby zbyt dużym ryzykiem. Bandę i zabezpieczenia toru trudno traktować jako element drugorzędny, bo to one mają chronić zawodników przy kolejnych upadkach.
Decyzja o przerwaniu spotkania była więc naturalna. Sportowo szkoda meczu, ale po tak groźnej kraksie najważniejsze pozostają zdrowie Bewleya oraz pewność, że tor będzie przygotowany do bezpiecznej rywalizacji w nowym terminie.