Leo Messi znów pokazał, że mistrzostwa świata są dla niego sceną wyjątkową. Argentyńczyk nie wykorzystał rzutu karnego, ale później odpowiedział w najlepszy możliwy sposób — dwoma golami, kolejnym rekordem i serią, którą zatrzymać potrafiła tylko jedna reprezentacja.
Argentyna mierzyła się z Austrią, a oczy kibiców ponownie były zwrócone na Messiego. Początek spotkania nie ułożył się po jego myśli, bo legendarny piłkarz zmarnował jedenastkę. Taki moment mógłby wybić z rytmu wielu zawodników, ale nie jego. Jeszcze przed przerwą trafił do siatki i przeszedł do historii mundiali w jeszcze bardziej wyrazisty sposób.
Była to jego 17. bramka zdobyta na mistrzostwach świata. Dzięki temu Messi samodzielnie objął prowadzenie w klasyfikacji najlepszych strzelców w dziejach turnieju. Na tym jednak nie poprzestał. W doliczonym czasie gry dołożył drugie trafienie, kompletując dublet i potwierdzając, że mimo upływu lat wciąż potrafi decydować o losach największych meczów.
Leo Messi z kolejnym rekordem na mundialu
Dla kapitana reprezentacji Argentyny były to już czwarte i piąte trafienie podczas obecnego turnieju. Wcześniej trzy razy pokonał bramkarza Algierii, dlatego jego dorobek rośnie w imponującym tempie. Messi nie tylko zdobywa bramki, ale robi to regularnie, w najważniejszym możliwym momencie dla swojej drużyny.
Szczególne wrażenie robi jego seria. Argentyńczyk strzelał gole w sześciu kolejnych meczach mistrzostw świata. Tym samym wyrównał osiągnięcie Jairzinho i Justa Fontaine’a, którzy również potrafili trafiać w tak długiej mundialowej sekwencji. To pokazuje, jak wielką skuteczność utrzymuje na scenie, gdzie presja jest największa.
Polska zatrzymała Messiego jako ostatnia
Obecna seria Messiego sięga jeszcze poprzednich mistrzostw świata. W jej skład wchodzą spotkania z Francją, Chorwacją, Australią oraz kolejne mecze obecnego turnieju. Co ciekawe, ostatnim zespołem, który nie pozwolił mu zdobyć bramki, była reprezentacja Polski.
W tamtym spotkaniu Messi również miał doskonałą okazję, aby wpisać się na listę strzelców. Podszedł do rzutu karnego, ale Wojciech Szczęsny obronił jego uderzenie. Od tego momentu żadna kolejna drużyna nie znalazła sposobu, by powstrzymać Argentyńczyka przed trafieniem na mundialu.
Niesamowite liczby Messiego w ostatnich meczach
Bilans Messiego z ostatnich dziesięciu spotkań mistrzostw świata robi ogromne wrażenie. Od 2018 roku zdobył w nich 12 bramek i zanotował pięć asyst. To oznacza, że niemal w każdym z tych występów miał bezpośredni wpływ na ofensywę Argentyny.
Jedynym wyjątkiem pozostaje właśnie mecz z Polską, w którym nie strzelił gola ani nie zaliczył asysty. Poza tym spotkaniem Messi regularnie dokładał swoją cegiełkę do bramek reprezentacji. Najnowszy występ przeciwko Austrii tylko wzmocnił przekonanie, że jego mundialowa historia wciąż nie została domknięta.