ŁKS Łódź uporządkował przyszłość Kokiego Hinokio. Kontrakt japońskiego pomocnika miał wygasnąć z końcem czerwca, ale klub skorzystał z zapisanej w umowie klauzuli i przedłużył współpracę o kolejny rok. To ważna decyzja dla drużyny, bo 25-latek po trudniejszej jesieni stał się jednym z podstawowych zawodników zespołu Grzegorza Szoki.
Koki Hinokio zostaje w ŁKS-ie Łódź
Hinokio trafił do ŁKS-u na początku poprzedniego roku ze Stali Mielec. Początkowo jego sytuacja nie była idealna, bo w rundzie jesiennej obecnego sezonu miał problemy z regularnymi występami. Dopiero z czasem zaczął budować mocniejszą pozycję w zespole, a od listopada coraz częściej pojawiał się w wyjściowym składzie.
Kibice mogli zastanawiać się, czy Japończyk zostanie w Łodzi na dłużej, ponieważ jego umowa obowiązywała tylko do 30 czerwca. Klub rozwiał jednak wątpliwości. ŁKS poinformował, że kontrakt został przedłużony o dwanaście miesięcy dzięki aktywacji klauzuli zapisanej w porozumieniu.
Klub podjął decyzję już w marcu
Dyrektor sportowy Radosław Mozyrko przekazał, że opcję przedłużenia uruchomiono już w marcu. W klubie uznano to za naturalny krok, bo Hinokio dobrze pasuje do sposobu pracy trenera Grzegorza Szoki i stał się istotnym elementem drużyny.
To ruch, który daje ŁKS-owi większą stabilność przed kolejnym sezonem. W przypadku zawodników z wygasającymi kontraktami kluby często muszą działać pod presją czasu, ale tutaj sprawę zamknięto wcześniej. Dzięki temu sztab może planować kadrę z Japończykiem w składzie.
Liczby pokazują jego wpływ na grę
W dobiegającej końca kampanii Hinokio rozegrał łącznie 26 spotkań, licząc także występy w drugoligowych rezerwach. Zdobył 5 bramek i zanotował 3 asysty. To solidny dorobek jak na zawodnika, który przez część sezonu musiał walczyć o regularność.
Dla ŁKS-u pozostanie 25-latka oznacza zachowanie piłkarza, który może dać zespołowi ruchliwość, technikę i konkrety w ofensywie. Po przedłużeniu umowy jego przyszłość jest jasna: Hinokio zostaje w Łodzi przynajmniej na następny sezon.