Jeremy Sochan zapisał się w historii polskiej koszykówki. New York Knicks pokonali San Antonio Spurs 4-1 w Finałach NBA, a 23-latek został pierwszym Polakiem, który sięgnął po mistrzostwo najlepszej ligi świata. Jego rola na parkiecie była ograniczona, ale w Nowym Jorku doceniono gotowość, profesjonalizm i wiedzę o finałowym rywalu.
Jeremy Sochan mistrzem NBA
Sezon Sochana miał wyjątkowo nietypowy przebieg. San Antonio Spurs, z którymi był związany od 2022 roku, w trakcie rozgrywek zrezygnowali z Polaka. Klub nie widział dla niego miejsca w składzie, a zawodnik szybko znalazł nową szansę w New York Knicks.
Los sprawił, że właśnie Knicks i Spurs spotkali się później w Finałach NBA. Nowojorczycy okazali się zdecydowanie skuteczniejsi i wygrali serię 4-1. Tytuł przypieczętowali zwycięstwem 94:90 w piątym meczu.
New York Knicks wrócili na szczyt po latach
Dla Knicks to mistrzostwo o ogromnym znaczeniu. Klub czekał na tytuł od 1973 roku, dlatego sukces wywołał w Nowym Jorku wielkie emocje. Drużyna Mike’a Browna przeszła przez finały z dużą pewnością i potrafiła zamknąć serię już w piątym spotkaniu.
Sochan nie był pierwszoplanową postacią, ale pozostawał częścią zespołu i pomagał w przygotowaniach. Przed finałami deklarował, że może przekazać kolegom wiedzę o Spurs, ponieważ spędził w San Antonio trzy i pół sezonu.
Mike Brown docenił postawę Polaka
W finałowej serii Sochan grał niewiele. W trzecim meczu pojawił się na parkiecie na niespełna 10 sekund, w czwartym dostał trzy minuty, a w piątym dziewięć sekund. Mimo tego trener Knicks zwracał uwagę na jego profesjonalne podejście.
Brown podkreślał, że Polak potrafi utrzymać dobre nastawienie i wejść na boisko gotowy do wykonania zadania nawet wtedy, gdy przez długi czas nie dostaje większej roli. W play-offach taka gotowość rezerwowych także ma znaczenie.
Historyczny sukces polskiego koszykarza
Sochan został pierwszym Polakiem z mistrzostwem NBA. Wcześniej najbliżej tego osiągnięcia był Marcin Gortat, który w 2009 roku wystąpił w finałach z Orlando Magic, ale jego drużyna przegrała z Los Angeles Lakers.
Teraz polska koszykówka ma mistrza najlepszej ligi świata. Dla Sochana to wyjątkowy moment w karierze i dowód, że nawet sezon pełen zwrotów może zakończyć się historycznym sukcesem.