Znamy już niemal pełną obsadę Grand Prix Challenge w Terenzano. W turnieju, który będzie jednym z najważniejszych etapów walki o Speedway Grand Prix 2027, wystąpi dwóch reprezentantów Polski. Awans wywalczyli Dominik Kubera i Kacper Woryna, natomiast w Glasgow nie powiodło się Maciejowi Janowskiemu oraz Piotrowi Pawlickiemu.
Dwóch Polaków pojedzie w Grand Prix Challenge
Ostatni tydzień maja przyniósł trzy turnieje kwalifikacyjne do Grand Prix Challenge. Zawodnicy rywalizowali w Abensbergu, Żarnovicy i Glasgow, a stawką były miejsca w zawodach zaplanowanych na 25 lipca we włoskim Terenzano. Tam rozstrzygnie się, kto wykona najważniejszy krok w stronę stałego miejsca w cyklu Speedway Grand Prix 2027.
Do eliminacji przystąpiło czterech Polaków. Najlepiej spisali się Kubera i Woryna. Pierwszy zapewnił sobie awans w poniedziałkowym turnieju w Abensbergu, drugi wywalczył przepustkę w sobotę w Żarnovicy. Obaj są stałymi uczestnikami obecnej edycji Grand Prix, ale dzięki awansowi do Challenge’u zyskali dodatkową ścieżkę walki o przyszłoroczny cykl.
Janowski i Pawlicki bez awansu w Glasgow
Nieudany występ zanotowali Polacy startujący w Szkocji. Janowski był blisko awansu, ale przegrał bieg dodatkowy o miejsce w Grand Prix Challenge. Pawlicki zakończył rywalizację jeszcze szybciej, wycofując się po dwóch seriach startów.
Turniej w Glasgow przyniósł też kilka niespodzianek. Największe sprawili Brytyjczycy Anders Rowe i Chris Harris. Obaj dobrze wykorzystali znajomość miejscowych warunków i zostawili za sobą kilku wyżej notowanych rywali. Ich awans pokazuje, że na brytyjskich torach doświadczenie i dopasowanie do nawierzchni potrafią znaczyć więcej niż nazwisko.
Mocna obsada w Terenzano
Grand Prix Challenge zapowiada się bardzo interesująco. Na liście startowej są zawodnicy z obecnego cyklu Grand Prix, między innymi Kubera, Woryna, Jack Holder, Michael Jepsen Jensen, Robert Lambert oraz Andrzej Lebiediew. To właśnie oni od razu trafiają do grona głównych kandydatów do zajęcia miejsc premiowanych awansem.
Do przyszłorocznego Speedway Grand Prix awansuje czterech najlepszych zawodników turnieju w Terenzano. Stawka będzie więc ogromna, a margines błędu minimalny. Jeden słabszy wyścig może zepchnąć zawodnika poza czołówkę, dlatego decydujące będą regularność, starty i umiejętność szybkiego dopasowania sprzętu.
Australijczycy najliczniejszą grupą
Najwięcej przedstawicieli w Grand Prix Challenge będą mieli Australijczycy. Z kwalifikacji awansowało czterech zawodników z tego kraju: Jack Holder, Jaimon Lidsey, Keynan Rew i Rohan Tungate. Co ważne, przepustkę wywalczyli wszyscy Australijczycy, którzy wystąpili w eliminacjach.
Na liście startowej znajdują się obecnie żużlowcy z ośmiu państw. Dziewiąte dołączy dzięki dzikiej karcie dla gospodarza. Ponieważ włoscy zawodnicy nie przeszli eliminacji, dodatkowe miejsce przypadnie reprezentantowi Italii. Najpoważniejszym kandydatem do otrzymania zaproszenia jest Nicolas Covatti, który spośród Włochów wypadł najlepiej.
Uczestnicy Grand Prix Challenge
Lista zakwalifikowanych zawodników:
- Luke Becker (Stany Zjednoczone)
- Chris Harris (Wielka Brytania)
- Jack Holder (Australia)
- Kai Huckenbeck (Niemcy)
- Frederik Jakobsen (Dania)
- Michael Jepsen Jensen (Dania)
- Dominik Kubera (Polska)
- Robert Lambert (Wielka Brytania)
- Andrzej Lebiediew (Łotwa)
- Jaimon Lidsey (Australia)
- Kim Nilsson (Szwecja)
- Keynan Rew (Australia)
- Anders Rowe (Wielka Brytania)
- Rohan Tungate (Australia)
- Kacper Woryna (Polska)
- zawodnik z dziką kartą
Terenzano pierwszy raz z takim turniejem
Finał eliminacji odbędzie się w sobotę 25 lipca na torze w Terenzano. Włoska Pista Olimpia po raz pierwszy będzie gospodarzem Grand Prix Challenge, co dodaje zawodom dodatkowej niewiadomej. Dla wielu uczestników może to być tor wymagający szybkiego rozpoznania.
Dla polskich kibiców najważniejsze będzie to, czy Kubera i Woryna wykorzystają swoją szansę. Obaj znają presję Grand Prix, obaj mają doświadczenie w rywalizacji z najlepszymi i obaj będą celować w czołową czwórkę. W Terenzano stawka będzie prosta: cztery miejsca, szesnastu chętnych i jeden wieczór, który może przesądzić o sezonie 2027.