Anwil Włocławek zakończył sezon daleko poniżej oczekiwań, a pierwsza poważna decyzja personalna już zapadła. Klub odwołał Łukasza Pszczółkowskiego z funkcji prezesa, kończąc rozdział, w którym nie brakowało sukcesów organizacyjnych, ale wyniki w Polsce coraz mocniej rozczarowywały kibiców.
Anwil Włocławek bez prezesa po nieudanym sezonie
Anwil Włocławek oficjalnie poinformował o zakończeniu współpracy z Łukaszem Pszczółkowskim. Decyzję podjęła Rada Nadzorcza, a komunikat pojawił się we wtorek, 19 maja. To bezpośrednia konsekwencja sezonu, w którym drużyna nie osiągnęła żadnego z zakładanych celów sportowych.
Pszczółkowski wcześniej oddał się do dyspozycji władz miasta oraz Rady Nadzorczej. Przyznał, że bierze odpowiedzialność za wynik zespołu i publicznie przeprosił kibiców. Podkreślał też, że Anwil jest klubem większym niż konkretne nazwisko na stanowisku prezesa.
Mocny budżet, słabe wyniki w Polsce
Pszczółkowski objął funkcję w czerwcu 2022 roku, zastępując Arkadiusza Lewandowskiego. Za jego kadencji klub pozyskał nowych partnerów i zbudował stabilne zaplecze finansowe. Budżet Anwilu w sezonie 2025/2026 wynosił około 14 milionów złotych, co dawało podstawy do wysokich oczekiwań.
Na arenie międzynarodowej udało się sięgnąć po triumf w FIBA Europe Cup, ale krajowe rozgrywki przyniosły znacznie więcej rozczarowań. Dla klubu o takiej historii i ambicjach brak sukcesu w Orlen Basket Lidze był coraz trudniejszy do zaakceptowania.
Seria bolesnych porażek Anwilu
Ostatnie trzy sezony pokazały, że Anwil miał problem z potwierdzeniem potencjału w decydujących momentach. W tym okresie klub zanotował:
- porażkę w pierwszej rundzie play-off po wygraniu rundy zasadniczej,
- przegraną w rywalizacji o brązowy medal,
- brak awansu do fazy play-off.
Szczególnie bolesne było to, że mecze kończące nadzieje na medal mistrzostw Polski Anwil przegrywał we własnej hali. Tak było w serii z PGE Spójnią Stargard, później w starciu z Energą Treflem Sopot, a w obecnym sezonie także w fazie play-in, gdzie lepsze okazały się Orlen Zastal Zielona Góra i MKS Dąbrowa Górnicza.
Kto przejmie stery we Włocławku?
Na razie klub nie ogłosił następcy Pszczółkowskiego. W kuluarach pojawia się nazwisko Huberta Hejmana, dotychczasowego dyrektora Anwilu. To osoba dobrze znająca strukturę klubu, bo we Włocławku pracuje od 2006 roku.
Hejman zaczynał jako kierownik zespołu, a trzy lata później został dyrektorem. Jeżeli to on przejmie funkcję prezesa, Anwil postawi na człowieka z dużym doświadczeniem wewnątrz organizacji. Po tak nieudanym sezonie najważniejsze będzie jednak nie tylko uporządkowanie gabinetów, ale też odbudowanie drużyny, która znów będzie w stanie walczyć o medale.