Widzew Łódź dopiero teraz formalnie zakończył współpracę z Igorem Jovićeviciem, choć Chorwat został odsunięty od prowadzenia drużyny już na początku marca. Klub poinformował, że kontrakt szkoleniowca oraz umowy członków jego sztabu zostały rozwiązane za porozumieniem stron. To zamknięcie rozdziału, który miał dać łodzianom walkę o ambitne cele, a zakończył się nerwową walką o utrzymanie w Ekstraklasie.
Igor Jovićević formalnie odszedł z Widzewa Łódź
Jovićević przestał prowadzić Widzew 5 marca 2026 roku. Decyzja zapadła po serii rozczarowujących wyników, które mocno odbiegały od oczekiwań po zimowych wzmocnieniach. Drużyna miała przesuwać się w górę tabeli i walczyć o spokojniejszy sezon, tymczasem zaczęła niebezpiecznie zbliżać się do strefy spadkowej. Dodatkowym ciosem było odpadnięcie z Pucharu Polski na etapie ćwierćfinału po porażce z GKS-em Katowice.
Mimo odsunięcia od obowiązków klub przez ponad dwa miesiące nie informował o formalnym rozstaniu. Dopiero 11 maja Widzew przekazał, że umowa chorwackiego trenera została rozwiązana za porozumieniem stron. Taki sam los spotkał jego współpracowników. W sztabie Jovićevicia pracowali Jurij Benio, Andrij Chanas oraz Javier Luruena Lobo, którzy również już w marcu zostali zwolnieni ze świadczenia obowiązków.
Bilans Jovićevicia w Widzewie nie obronił projektu
Chorwat rozpoczął pracę w Łodzi 15 października 2025 roku i poprowadził zespół w piętnastu spotkaniach. W tym czasie Widzew zanotował pięć zwycięstw, trzy remisy oraz siedem porażek. Liczby nie były wystarczające, by utrzymać zaufanie władz klubu, szczególnie że po transferach oczekiwano wyraźniejszego impulsu i poprawy miejsca w tabeli.
Projekt z Jovićeviciem od początku miał dać drużynie więcej jakości i stabilności, ale zamiast tego narastała presja. Widzew nie tylko tracił punkty, lecz także nie potrafił przekonać stylem gry. W takiej sytuacji zmiana trenera stała się dla klubu próbą ratowania sezonu, który w pewnym momencie zaczął układać się znacznie gorzej, niż zakładano.
Aleksandar Vuković walczy o utrzymanie Widzewa
Po Jovićeviciu drużynę przejął Aleksandar Vuković. Jego najważniejszym zadaniem jest utrzymanie Widzewa w Ekstraklasie, bo na ambitniejsze cele w tym sezonie jest już za późno. Ostatnie zwycięstwo z Lechią Gdańsk 3:1 pozwoliło łodzianom wydostać się ze strefy spadkowej i złapać oddech przed decydującymi kolejkami.
Na dwie serie spotkań przed końcem Widzew zajmuje 13. miejsce, ale wciąż nie może czuć się bezpiecznie. Formalne rozstanie z Jovićeviciem porządkuje sytuację organizacyjną, lecz najważniejsze rozstrzygnięcia zapadną na boisku. Klub zamknął jeden etap, a teraz musi dopilnować, by sezon zakończył się pozostaniem w krajowej elicie.