AKTUALIZACJA: Z POWODU SPODZIEWANEGO ZAŁAMANIA POGODY GODZINĘ ROZPOCZĘCIA GP PRZESUNIĘTO NA 19:00 POLSKIEGO CZASU.
Grand Prix Miami 2026 może zakończyć się w warunkach, które wyraźnie różnią się od tych z początku weekendu. Po upalnych i suchych dniach nad torem pojawia się ryzyko przelotnego deszczu, a to oznacza jedno: niedzielny wyścig może wymknąć się prostym przewidywaniom.
Pogoda na Grand Prix Miami w niedzielę
W dniu wyścigu kierowców i zespoły czeka cieplejsza, ale już nie tak ekstremalna aura jak wcześniej. Temperatura powietrza ma dojść do około 28 stopni Celsjusza, a minimalnie spaść w okolice 22 stopni. To wciąż warunki wymagające, choć niższa temperatura może zmienić sposób pracy opon i ograniczyć przegrzewanie się nawierzchni.
Najważniejszą informacją pozostaje jednak możliwość opadów. Szansa na deszcz wynosi około 30 procent, więc scenariusz mokrego lub częściowo mokrego wyścigu nie jest przesądzony, ale zespoły nie mogą go zignorować.
Czy deszcz zmieni przebieg wyścigu w Miami?
Przelotne opady na Florydzie potrafią pojawić się szybko i równie szybko zniknąć. W Formule 1 nawet krótki deszcz może jednak wywrócić strategię do góry nogami. Kluczowe staną się decyzje dotyczące momentu zjazdu do alei serwisowej, wyboru ogumienia oraz reakcji na zmieniającą się przyczepność.
Tor w Miami ma mieć w niedzielę około 37 stopni Celsjusza. To znacznie mniej niż podczas najbardziej upalnych części weekendu, dlatego zespoły mogą otrzymać inne dane dotyczące degradacji opon. Niższa temperatura nawierzchni w połączeniu z ryzykiem opadów sprawia, że ustawienia bolidów będą kompromisem między tempem na suchym torze a bezpieczeństwem w trudniejszych warunkach.
Wiatr i temperatura też będą miały znaczenie
Prognozy wskazują na wiatr o średniej prędkości około 10,4 km/h, z porywami do 36 km/h. Nie są to wartości ekstremalne, ale przy bolidach Formuły 1 nawet zmienne podmuchy mogą wpływać na stabilność w szybkich zakrętach i podczas hamowania.
Niedziela nie powinna być więc wyłącznie testem czystego tempa. Kierowcy będą musieli reagować na pogodę, temperaturę toru i ewentualne różnice w przyczepności. To właśnie te detale mogą zdecydować, kto wykorzysta okazję, a kto straci wynik przez spóźnioną reakcję.