Robert Lambert wykorzystał problemy Bartosza Zmarzlika i Brady’ego Kurtza podczas Grand Prix Danii w Vojens. Brytyjczyk wygrał deszczowe zawody i przed ostatnią rundą sezonu został nowym liderem klasyfikacji generalnej Speedway Grand Prix. Ma jednak minimalną przewagę – zaledwie jeden punkt nad Zmarzlikiem i trzy nad Kurtzem. O mistrzostwie świata zdecyduje więc finałowa runda zaplanowana na 26 września na Motoarenie w Toruniu.
Robert Lambert wyprzedził Bartosza Zmarzlika w klasyfikacji SGP
Grand Prix Danii nie udało się rozegrać zgodnie z pierwotnym planem. Opady deszczu sprawiły, że warunki na torze stawały się coraz trudniejsze, dlatego ostatecznie zawody zakończono po fazie zasadniczej i właśnie jej wyniki uznano za końcowe. Najwięcej punktów zdobył Robert Lambert, który tym samym zwyciężył w Vojens. Bartosz Zmarzlik zajął piąte miejsce, natomiast Brady Kurtz był siódmy.
Takie rozstrzygnięcie całkowicie zmieniło sytuację na czele klasyfikacji generalnej mistrzostw świata. Lambert awansował z trzeciej pozycji na pierwszą i ma obecnie 142 punkty. Zmarzlik zgromadził 141 punktów, a Kurtz 139. Oznacza to, że trzech zawodników przystąpi do ostatniej rundy sezonu ze stratą wynoszącą maksymalnie trzy punkty.
Zmarzlik stracił przewagę już podczas sprintu
Problemy Polaka rozpoczęły się jeszcze przed wieczornym turniejem. Zmarzlik nie zdołał awansować do sprintu kończącego kwalifikacje, podczas gdy jego dwaj najgroźniejsi rywale znaleźli się w tej części rywalizacji. Kurtz wygrał sprint i zdobył cztery punkty, natomiast Lambert finiszował na drugiej pozycji, dopisując do swojego dorobku trzy „oczka”.
Australijczyk już wtedy odrobił całą stratę do Zmarzlika, natomiast Lambert zmniejszył dystans do Polaka do siedmiu punktów. Wieczorne zawody przyniosły kolejne przetasowania. Brytyjczyk okazał się najlepszy, a Zmarzlik i Kurtz znaleźli się poza podium, dzięki czemu Lambert całkowicie zniwelował wcześniejszą stratę i jeszcze wyszedł na prowadzenie w klasyfikacji mistrzostw świata.
Wszystko rozstrzygnie się na Motoarenie w Toruniu
Ostatnia, dziesiąta runda cyklu Speedway Grand Prix odbędzie się w sobotę 26 września w Toruniu. Początek zawodów na Motoarenie zaplanowano na godzinę 19:00. Właśnie tam rozstrzygnie się walka o mistrzostwo świata pomiędzy Lambertem, Zmarzlikiem i Kurtzem, których przed finałowym turniejem dzielą zaledwie trzy punkty.
Z „dziką kartą” w Grand Prix Polski wystąpi Maksymilian Pawełczak. Zawodnikami rezerwowymi będą Antoni Kawczyński oraz Oskar Paluch, natomiast zawody poprowadzi ukraiński sędzia Aleksander Latosiński.
Klasyfikacja generalna SGP przed ostatnią rundą
- Robert Lambert (Wielka Brytania) – 142 pkt
- Bartosz Zmarzlik (Polska) – 141 pkt
- Brady Kurtz (Australia) – 139 pkt
- Michael Jepsen Jensen (Dania) – 102 pkt
- Leon Madsen (Dania) – 90 pkt
- Max Fricke (Australia) – 89 pkt
- Kacper Woryna (Polska) – 89 pkt
- Patryk Dudek (Polska) – 89 pkt
- Jason Doyle (Australia) – 66 pkt
- Andrzej Lebiediew (Łotwa) – 65 pkt
- Anders Thomsen (Dania) – 58 pkt
- Jack Holder (Australia) – 55 pkt
- Jan Kvech (Czechy) – 52 pkt
- Dominik Kubera (Polska) – 35 pkt
- Fredrik Lindgren (Szwecja) – 25 pkt
- Nazar Parnicki (Ukraina) – 21 pkt
Przed ostatnią rundą sytuacja na podium pozostaje więc całkowicie otwarta. Lambert ma tylko punkt przewagi nad Zmarzlikiem, a Kurtz traci do lidera trzy „oczka”, dlatego każdy bieg w Toruniu może mieć znaczenie dla końcowego podziału medali.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY