Endrick ma wrócić po sezonie do Realu Madryt i spróbować wywalczyć mocniejszą pozycję w zespole. Jeśli jednak znów zabraknie dla niego miejsca, sytuację Brazylijczyka może wykorzystać Arsenal. Londyński klub obserwuje napastnika i widzi w nim potencjalne wzmocnienie ataku.
Endrick nie przebił się od razu w Realu Madryt
Endrick trafił do Realu Madryt z Palmeiras w połowie 2024 roku. Transfer kosztował blisko 50 milionów euro, więc oczekiwania wobec młodego Brazylijczyka od początku były bardzo wysokie.
W Madrycie napastnik nie dostał jednak regularnych minut. Rozegrał 40 spotkań, zdobył siedem bramek i zanotował jedną asystę. To niezły dorobek jak na ograniczony czas gry, ale niewystarczający, by zapewnić sobie stałe miejsce w składzie.
Wypożyczenie do Lyonu pomogło Brazylijczykowi
Pod koniec ubiegłego roku zapadła decyzja, że Endrick powinien odejść na wypożyczenie. Real szukał dla niego klubu, w którym będzie mógł grać częściej i rozwijać się bez tak dużej presji.
Wybór padł na Olympique Lyon. We Francji 19-latek szybko stał się jedną z ważniejszych postaci drużyny. W 18 meczach strzelił siedem goli i dołożył siedem asyst, pokazując, że regularna gra wyraźnie mu służy.
Arsenal obserwuje sytuację Endricka
Po zakończeniu sezonu napastnik ma wrócić na Estadio Santiago Bernabéu. Real chce dać mu szansę na większą rolę, ale konkurencja w ataku pozostaje ogromna.
W tle pojawia się Arsenal. Londyńczycy szukają kolejnych opcji ofensywnych, bo Viktor Gyökeres nie daje drużynie tyle, ile zakładano. Endrick znajduje się na radarze lidera Premier League, choć wyciągnięcie go z Madrytu będzie bardzo trudne.
Real nie chce łatwo oddawać swojego talentu
Władze Realu wiedzą, jak duży potencjał ma Brazylijczyk. Dlatego sprzedaż Endricka nie jest dziś scenariuszem, który klub chętnie rozważa. Madrytczycy widzą w nim zawodnika na przyszłość i chcą sprawdzić, czy może mocniej zaistnieć w kolejnym sezonie.
Arsenal może więc liczyć głównie na rozwój sytuacji. Jeśli Endrick wróci do Realu i ponownie będzie miał problem z minutami, wtedy temat transferu lub wypożyczenia może nabrać znaczenia. Na razie Brazylijczyk ma jednak jeden cel: przekonać Madryt, że zasługuje na poważniejszą rolę.